Jakie role odegrali w aferze? Z doniesień medialnych opartych na ujawnionych w styczniu aktach sprawy Epsteina wynika, że niemal na samym szczycie hierarchii współpracowników biznesmena było dwoje Polaków: Adrianna Mucińska Ross i Janusz Banasiak. Wyjaśniamy, kim oni są i jaką rolę mieli odegrać w aferze dotyczącej przestępstw seksualnych. W opublikowanych w styczniu aktach dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina pojawiają się nazwiska kilkorga obywateli Polski. Jest wśród nich m.in. były tenisista Wojciech Fibak, który zapewnia, że z biznesmenem rozmawiał głównie na tematy dotyczące kolekcjonowania dzieł sztuki. Samo pojawienie się w aktach nie oznacza niczego złego. W zapisie treści maili jest wzmianka choćby o modelce Sandrze Kubickiej. Nie miała ona jednak żadnego związku z aferą. Epstein zwrócił na nią po prostu uwagę i wspomniał o niej w wiadomości. Ustalenia śledczych i dziennikarzy wskazują jednak na to, że inna polska modelka odegrała w oburzającej świat aferze znacznie ważniejszą rolę. Czytaj także: Epstein wysyłał pieniądze do Polski. FBI ujawnia nowe wątkiKim jest Adrianna Mucińska Ross?Mowa o Adriannie Mucińskiej Ross. Wiadomo, że w 2002 roku, jako 19-latka, Polka wyjechała do USA w ramach współpracy z agencją modelek. Zamiast na wybieg miała trafić do rezydencji Epsteina i jego ówczesnej partnerki Ghislane Maxwell. Jak ustalono w toku śledztwa, w tamtym okresie regularnie dochodziło tam już do wykorzystywania seksualnego dziewczyn. Nie jest jasne, czy Mucińska Ross padła ofiarą tego procederu. Dziennikarz Piotr Krysiak, powołując się na ujawnione akta, stwierdził, że Polka była numerem trzy w przestępczej strukturze Epsteina (nie licząc jego samego). Przez wiele lat miała regularnie pojawiać się na jego prywatnej wyspie i latać należącym do niego samolotem, w towarzystwie m.in. byłego prezydenta USA Billa Clintona. Zeznania ofiar wskazują, że aktywnie rekrutowała kolejne dziewczyny, które miały paść ofiarą przestępstw seksualnych na wyspie. W dokumentach znajduje się też wzmianka o tym, że to właśnie Mucińska Ross, wraz z niezidentyfikowanym mężczyzną, krótko przed nalotem FBI na rezydencję Epsteina w Palm Beach miała wynieść z niej papiery, a także trzy komputery. Sprzęt ten mógł zawierać materiały związane z przestępstwami seksualnymi.Pochodząca z Polski modelka wielokrotnie zeznawała w tej sprawie przed sądem. Sama nie usłyszała jednak zarzutów, ponieważ otrzymała immunitet na mocy zawartej z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości ugody Non-Prosecution Agreement. Obecnie Rucińska Moss mieszka w Miami. Zobacz też: Co akta Epsteina mówią o świecie nauki? Podcast „Niepytalski pyta”Janusz Banasiak od Epsteina – kto to jest?Na tym nie koniec polskich akcentów w ścisłej czołówce hierarchii współpracowników Epsteina. Jak przekazał Krysiak, a także wiele amerykańskich mediów, jeszcze wyżej niż Mucińska Ross w tej strukturze miał znajdować się Polak w dokumentach nazywany Johnem lub Januszem. Mowa o Januszu Banasiaku, podobno drugiej, po Maxwell, najważniejszej osobie w przestępczej sieci milionera. Z informacji przekazanych przez media wynika, że Banasiak przez ponad 20 lat pełnił funkcję zarządcy nieruchomości Epsteina w Palm Beach na Florydzie. Polak miał znać kody alarmów i hasła do sejfów, a nawet mieć dostęp do kont bankowych finansisty, aby w razie nagłej potrzeby móc wypłacać z nich pieniądze m.in. dla sprowadzanych na imprezy dziewczyn. Banasiak wiedział o Epsteina wiele w dużej mierze dlatego, że na co dzień mieszkał na terenie jednej z jego rezydencji. Dokumenty, na które powołują się media, wskazują, że Banasiak zajmował się też logistyką przyjazdów gości do rezydencji Epsteina. Organizował transport, często osobiście przywoził ich z lotniska. Miał być też osobą pierwszego kontaktu dla zwabianych przez biznesmena i jego współpracowników dziewczyn z Europy Wschodniej. Księżniczka Mette-Marit u EpsteinaBBC podaje, że wzmianka o Banasiaku pojawia się też w opisie konkretnej sytuacji będącej częścią tej złożonej afery. To do Polaka Epstein wysłał w 2013 roku maila, z którego wynika, że rezydencję w Palm Beach planowała odwiedzić norweska księżniczka Mette-Marit. Banasiak miał odebrać ją z lotniska. Nie jest jasne, czy wtedy wizyta Norweżki doszła do skutku, ale zdjęcia będące częścią akt potwierdzają, że księżniczka gościła u Epsteina. Po tym, jak sprawa wyszła na jaw, Mette-Marti opublikowała oświadczenie, w którym oznajmiła, iż żałuje kontaktów z Amerykaninem. Podobnie jak Mucińska Ross, Banasiak również zawarł ugodę z wymiarem sprawiedliwości. Stał się jednym z najważniejszych świadków w tej sprawie. Przed sądem miał zeznać m.in. że to polska modelka wyniosła dokumenty i komputery z rezydencji Epsteina przed nalotem FBI. Złożył też zeznania obciążające Maxwell. Nie wiadomo, gdzie obecnie mieszka i czym zajmuje się Polak. Czytaj także: Los brytyjskiego premiera wisi na włosku. „50 proc. szans, że przetrwa tydzień”