Uzupełnienie mObywatela. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział zmiany w działaniu rezerw wojskowych. Szef MON poinformował, że ma powstać rezerwa wysokiej gotowości, która wraz z armią zawodową i WOT ma utworzyć wojsko liczące 500 tys. żołnierzy. Bycie rezerwistą wysokiej gotowości ma być dobrowolne i wiązać się z benefitami. 7 marca ruszy tegoroczna edycja szkoleń dla cywilów „wGotowości”, których pilotaż odbył się jesienią 2025 r.Nowa aplikacja wGotowościZ kolei już 9 lutego zostaną uruchomione zapisy na szkolenia. Zainteresowani mogą indywidualnie zgłosić się przez aplikacje mobilne: mObywatel i nowopowstałą wGotowości.– Nie jest ona konkurencją dla aplikacji mObywatel, lecz jej uzupełnieniem. W mObywatelu nadal funkcjonuje prosta i szybka ścieżka zapisu na szkolenie, natomiast aplikacja „Gotowość” zapewnia pełną warstwę informacyjną i edukacyjną. To właśnie tam znajduje się to, co nazywamy cyfrową wiedzą obronną – wiedzą o bezpieczeństwie i odporności. mObywatel i aplikacja „Gotowość” nie rywalizują ze sobą. One się uzupełniają i współpracują. Budujemy systemy w taki sposób, aby każdy zainteresowany miał spójny i pełny obraz sytuacji. Celem aplikacji jest podnoszenie świadomości obronnej poprzez kilka kluczowych działań – powiedział Dowódca Komponentu CyberWojska Karol Molenda. Nowe rezerwy „wysokiej gotowości” w wojskuOprócz szkoleń dla cywilów na ten rok planowany jest rozwój rezerw osobowych wojska i zmiany w systemie ich funkcjonowania; jak mówił Kosiniak-Kamysz, wiąże się to m.in. z nieuchronnymi zmianami demograficznymi, przez które z roku na rok wojsko będzie mogło liczyć na coraz mniejszą liczbę rekrutów.Kosiniak-Kamysz przedstawił m.in. koncepcję stworzenia tzw. rezerwy wysokiej gotowości – czyli przeszkolonych rezerwistów, regularnie biorących udział w ćwiczeniach. Łącznie z wojskiem zawodowym, WOT i pozostałymi formami służby wojskowej ma to dać 500 tys. żołnierzy gotowych do szybkiej mobilizacji.Dobrowolne bycie rezerwistą wysokiej gotowości ma wiązać się – jak zapowiedział szef MON – z różnego rodzaju benefitami, takimi jak wynagrodzenia za ćwiczenia czy dostęp do różnego rodzaju kursów czy szkoleń; rezerwiści mają mieć także dużą dozę swobody w wyborze terminów ćwiczeń oraz jednostki, w której będą służyć.Jak podkreślił wicepremier, służba w rezerwie ma być atrakcyjna i „nie niszczyć wyobrażenia o wojsku”. Zaangażować mogą się – zaznaczył – na równych prawach zarówno mężczyźni, jak i kobiety.Czytaj także: Powstaje Legion Medyczny. Szef MON: To oferta nie tylko dla lekarzyZmiany w systemie rezerw wojskowych– W ramach zmian w systemie rezerw wojskowych powstaną rezerwy tzw. wysokiej i stałej gotowości, a rezerwiści będą powiązani z konkretnymi jednostkami wojskowymi – przekazał Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła. Jak dodał, rezerwiści będą odbywać minimalnie 8 dni ćwiczeń w roku.Na poniedziałkowej konferencji prasowej kierownictwo MON i dowódcy wojskowi zaprezentowali zmiany, którym ma ulec system rezerw osobowych wojska. Gen. Kukuła tłumaczył, że powstać mają tzw. rezerwy wysokiej oraz stałej gotowości. Dobrowolni rezerwiści z obu tych grup powiązani będą na stałe z danymi jednostkami wojskowymi.Jak wskazał, jednostki wojskowe zostały podzielone na tzw. tiery, czyli stopnie gotowości. Jednostki pierwszego tieru to – jak mówił gen. Kukuła – najlepsze jednostki Wojska Polskiego, które muszą być gotowe w ciągu 5-7 dni od mobilizacji. W tych jednostkach służyć będą – poza żołnierzami zawodowymi – przede wszystkim rezerwiści wysokiej gotowości, którzy m.in. będą raz w roku sprawdzani pod względem gotowości do szybkiego stawienia się w jednostce na wezwanie.Jednostki drugiego i trzeciego tieru to te, które w razie kryzysu będą miały więcej czasu na przygotowanie do walki; z nimi związani będą w dużej mierze rezerwiści tzw. stałej gotowości.Gen. Kukuła podkreślił też, że szkolenia będą profilowane pod żołnierzy rezerwistów; każdy rezerwista będzie miał obowiązek odbyć min. 8 dni szkolenia w roku, będzie podlegał też tzw. „mobilization day check”, czyli sprawdzeniu, czy w razie wezwania rzeczywiście w szybkim tempie stawi się z wymaganym wyposażeniem w jednostce. Za udział w ćwiczeniach i pozostawanie w gotowości przewidziane mają być wynagrodzenia.W planach jest też stworzenie tzw. szkół podchorążych rezerwy – tak, by osoby niezwiązane zawodowo z wojskiem mogły zdobyć przeszkolenie pozwalające na uzyskanie stopnia oficerskiego – podporucznika rezerwy. Kształcenie takiego oficera rezerwy ma potrwać 3 lata i objąć łącznie minimalnie 139 dni szkolenia – w tym podstawowego i oficerskiego.Czytaj również: Kolejne balony z zagranicy nad Polską. Wojsko w gotowości