„Obrzydliwy taniec, zwłaszcza dla dzieci”. Występ Bad Bunny'ego w ramach Super Bowl Halftime Show nie zachwycił Donalda Trumpa. Prezydent USA nazwał widowisko „afrontem” i „policzkiem” dla Ameryki. Politykowi, który od dawna krytykuje muzyka, nie spodobało się między innymi to, że portorykański artysta... śpiewał po hiszpańsku. Trump stwierdził w serwisie Truth Social, że występ Bad Bunny'ego podczas meczu finałowego ligi amerykańskiego futbolu NFL w Kalifornii był „absolutnie okropny, jeden z najgorszych w historii!”.„To nie ma sensu, jest afrontem wobec wielkości Ameryki, nie reprezentuje naszych standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości” – kontynuował przywódca, którego nie było na trybunach w Kalifornii.Donald Trump krytykuje występ Bad Bunny'ego podczas Super Bowl„Nikt nie rozumie ani jednego słowa tego kolesia, a tańce są obrzydliwe, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądają mecz w USA i na całym świecie” – dodał prezydent. Ocenił, że występ rapera był „policzkiem” dla USA. Trump już wcześniej skarżył się, że Bad Bunny jako gwiazda tegorocznego Super Bowl, czyli najważniejszego wydarzenia sportowego roku w Stanach Zjednoczonych, to „zły wybór”.Bad Bunny nie pojawił się na scenie Super Bowl Halftime Show sam. Do artysty podczas występu dołączyli Lady Gaga i Ricky Martin. Za raperem widniał napis: „Jedyną rzeczą silniejszą od nienawiści jest miłość”.Super Bowl Halftime Show z Bad Bunnym, u konserwatystów alternatywny koncertPortorykański gwiazdor w ubiegłą niedzielę został wyróżniony trzema nagrodami Grammy, w tym za najlepszy album roku. Laureat powiedział ze sceny: – Zanim podziękuję Bogu, powiem: „ICE OUT (ICE, wynocha)”. Konserwatywna organizacja Turning Point USA zorganizowała alternatywny koncert w połowie meczu Super Bowl, który określono jako „typowo amerykański”. Link do jej transmisji udostępnił m.in. Biały Dom i szef Pentagonu Pete Hegseth. Na tym koncercie główną gwiazdą był Kid Rock, który jest zwolennikiem Donalda Trumpa. Transmisja w serwisie YouTube zgromadziła ok. 5 milionów widzów.W meczu finałowym w tym roku zmierzyli się Seattle Seahawks i New England Patriots. Zwyciężyła drużyna Seahawks, 29-13. Szacuje się, że w ubiegłym roku mecz Super Bowl obejrzała rekordowa liczba widzów 128 milionów.Czytaj także: Latynoskie rytmy podczas Super Bowl. Bad Bunny porwał tłumy