Fatalne wieści. Alex Hoedlmoser, trener konkurencji szybkościowych w amerykańskiej kadrze alpejczyków, przekazał, że Lindsey Vonn, która miała poważny wypadek na trasie olimpijskiego zjazdu w Cortinie d'Ampezzo, „najwyraźniej ma złamane podudzie”. Słynna narciarka przechodzi dalsze badania w szpitalu. Hoedlmoser na temat urazu Vonn wypowiedział się dla szwajcarskiego nadawcy publicznego SRF. Choć podkreślił, że dokładna diagnoza nie jest jeszcze znana, to powiedział, iż „najwyraźniej to złamanie podudzia”. Kilka godzin po wypadku oświadczenie wydała amerykańska federacja narciarska USA Ski.„Lindsey doznała urazu, ale jej stan jest stabilny i jest w dobrych rękach amerykańskich i włoskich lekarzy” – można przeczytać w komunikacie federacji.Pobyt na intensywnej terapiiŹródło bliskie Vonn poinformowało agencję Reutersa, że alpejka przebywa na obserwacji na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Treviso, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.41-letnia Vonn wystartowała w niedzielę, mimo że 30 stycznia w szwajcarskiej Crans-Montanie doznała zerwania więzadła krzyżowego przedniego w kolanie wskutek upadku podczas zawodów Pucharu Świata. Nieźle radziła sobie podczas treningów w Cortinie d’Ampezzo, startując z ortezą na kolanie. Jadąca jako 13. zawodniczka Amerykanka upadła na początku trasy, jak wyliczono– po około 13 sekundach jazdy. Zahaczyła o jedną z bramek i z dużą prędkością bezwładnie przekoziołkowała po stoku. Przez kilkanaście minut była opatrywana przez ratowników, zanim została zabrana przez śmigłowiec.– To zdecydowanie ostatnia rzecz, jaką chcieliśmy tutaj zobaczyć. Kiedy dochodzi do czegoś takiego, oczywiście każdy na nadzieję, że nic poważnego się nie stało, ale to było przerażające. Dodatkowym złym znakiem był widok rozkładanych noszy – powiedziała stacji NBC siostra Vonn, Karin Kildow.Jak dodała, zawodniczka ciągle przechodzi badania, a rodzina nie ma więcej informacji o tym, jakich urazów doznała.Czytaj też: Niespokojnie w trakcie igrzysk. Protesty i manifestacje