Poszło o 75 euro. Kilka wybitych zębów i obrażenia twarzy – tak skończyła awantura na lotnisku w Palma de Mallorca na hiszpańskiej Majorce między pasażerem z Ameryki Południowej a pracownikiem linii Ryanair. Poszło o dopłatę 75 euro za nadbagaż. Przez awanturę samolot do Madrytu odleciał ponad dwuipółgodzinnym opóźnieniem. Do incydentu doszło na bramce lotu linii Ryanair z Palma de Mallorca do Madrytu. Irlandzki przewoźnik znany jest z rygorystycznej kontroli wielkości i ciężaru bagażu. Przekonał się o tym podróżny z Ameryki Południowej, któremu kazano dopłacić za nadbagaż, dokładnie 75 euro. Jak donosi portal OK Diario, pasażer nie chciał się zgodzić z taką decyzją. Kłótnia szybko przerodziła się w karczemną awanturę, w czasie której obaj panowie mieli na siebie krzyczeć. Chwilę potem krewki Latynos stracił nad sobą panowanie. Agresywny pasażer trafił do aresztuWedług dziennika „Bild”, napastnik wielokrotnie uderzył pracownika Ryanair pięściami w twarz. Tak mocno, że napadnięty miał stracić kilka zębów. Jakby tego było mało, Latynos dobił ofiarę uderzeniem z „główki”, po którym pracownik Ryanair padł na ziemię. Furiat został obezwładniony i przekazany funkcjonariuszom Guardia Civil. Trafił do policyjnego aresztu i dla niego podróż się skończyła. Samolot do Madrytu odleciał z ponad dwuipółgodzinnym opóźnieniem. Czytaj także: Agresywny pasażer na pokładzie samolotu. Zaatakował strażnika granicznego