Zagłada Kurachowego. Kurachowe, miasteczko pod Pokrowskiem w obwodzie donieckim Ukrainy, zostało zajęte przez Rosjan w styczniu ubiegłego roku. O ten strategiczny węzeł komunikacyjny toczyły się długie walki, a agresor nie przebierał w środkach. Nagrania pokazują, że miejscowość jest obecnie morzem ruin. Kremlowska propaganda eufemistycznie nazywa zdobywanie nieswoich terytoriów „wyzwalaniem”. Walki o Kurachowe rozpoczęły się we wrześniu 2025 roku: armia rosyjska zaatakowała miasto od wschodu, północy i południa. Rosyjskie Ministerstwo Obrony chwaliło się zajęciem miasta pierwszy raz już ponad rok temu.W rzeczywistości armia ukraińska dalej stawiała zaciekły opór i nie było mowy o pełnej kontroli. Wróg jeszcze przez kilka miesięcy bezlitośnie niszczył Kurachowe, starając się przejąć kontrolę nad tym ważnym węzłem. Z miejscowości nie zostało prawie nic. Nagranie opublikowane na platformie X pokazuje morze ruin.Przed inwazją rosyjską mieszkało tu prawie 19 tys. osób. Teraz Moskwa chce ożywić zniszczone przez siebie ukraińskie miasto. Państwowa agencja mieszkaniowa DOM Federacji Rosyjskiej zaproponowała pożyczki hipoteczne na zakup mieszkań na rynku wtórnym. Zachęca Rosjan, by zamieszkali w cudzych mieszkaniach, których lokatorzy zostali wygonieni lub wymordowani. Zobacz także: Rosjanie rozpychają się w Kursku. Trudna sytuacja w obwodzie donieckim