Pomoże zadawanie dużych strat. Jeśli Ukraina wytrzyma do wiosny, to – zdaniem sekretarza Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Romana Kostenki – „sytuacja będzie zupełnie inna”, bardziej sprzyjająca w negocjacjach z Rosją. Dlatego teraz nie należy się spieszyć z zawieraniem ugody z agresorem kremlowskim – ocenił. Poseł partii Gołos udzielił wywiadu stacji Deutche Welle. Przekonywał w nim, że sytuacja na froncie po przyjściu ocieplenia zmieni się na korzyść Ukrainy. Wówczas – dowodził – pozycja negocjacyjna Kijowa będzie znacznie lepsza. Polityk zwrócił uwagę, że obecnie głównym problemem sa roszczenia terytorialne.Walka o zachowanie ukraińskiego terytorium– Delegacja ukraińska stoi przed problemem zachowania swego terytorium. Rosjanie stoją przed wyzwaniem przejęcia tych terytoriów – zauważył Kostenko.Ukraiński parlamentarzysta zapytany, jak zapewnić, by negocjacje pokojowe były korzystne właśnie dla Ukrainy, stwierdził, że „jeśli wytrwamy do wiosny, to wszystko będzie zupełnie inaczej”. „Nie będzie aż takiej presji” – dowodził.Zobacz także: Rosja szykuje krwawą prowokację. Ukraiński wywiad ujawnia cel– Wtedy Ukraina powie: dajcie nam elektrownię jądrową, dajcie nam Mierzeję Kinburnską, bo musimy odblokować porty w Mikołajowie. Dajcie nam Nową Kachówkę, bo to nasze terytorium i musimy tam odbudować tamę – argumentował polityk.Plan: 50 tysięcy zabitych Rosjan miesięcznieSekretarz Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego podkreślił również, że jeśli Rosjanie zostaną zatrzymani tak, by linia frontu nie przesuwała się w głąb Ukrainy i co najmniej 80-90 procent ich dronów zostanie zniszczonych, gdy przekroczą granice Ukrainy – bez osiągnięcia celu, to „nie będzie już mowy o tym, żeby »oddać nam terytorium«”.Kostenko zaznaczył, że aby zrealizować te plany konieczne jest zintensyfikowanie działań na froncie i „zadbanie” o wysoki poziom strat w rosyjskiej armii – na poziomie 50 tysięcy żołnierzy miesięcznie. Dodał też, że wszystko zmierza właśnie w tym kierunku, dlatego jego wizja może się niebawem spełnić.Zobacz także: UE chce mieć swojego człowieka do rozmów z Putinem. Padają nazwiska