Pierwsze koty za płoty. Reprezentacja Francji w składzie Perrot, Fillon Maillet, Jeanmonnot, Simon zdobyła złoty medal igrzysk olimpijskich w sztafecie mieszanej biathlonistów 2+2. Srebrny krążek przypadł gospodarzom, zaś na najniższym stopniu podium stanęli Niemcy. Reprezentacja Polski zajęła 9. pozycję, choć po pierwszej zmianie w wykonaniu Konrada Badacza była blisko ścisłej czołówki. Polscy biathloniści wystąpili w składzie: Konrad Badacz, Jan Guńka, Kamila Żuk, Natalia Sidorowicz. Bardzo dobrze rozpoczął Badacz, który przybiegł na szóstej pozycji. Niestety potem Jan Guńka rozpoczął problemy Polaków od karnej rundy, która zepchnęła Biało-Czerwonych na dalsze miejsca – po zmianie Kamili Żuk zajmowali miejsce 14.Sześć dobranych pocisków, a do tego karna runda spowodowały spadek na 12. miejsce. Również 12. Polska była po biegu Kamili Żuk. Na dziewiąta pozycję Biało-Czerwonych wyprowadziła dobrze biegnąca Natalia Sidorowicz. Francja wyprzedziła Włochy o 25,8 s. Strata Niemców wyniosła 1.05,3, a Polski 2.56,9. Na czwartym miejscu uplasowała się broniąca tytułu ekipa Norwegii – 1.37,2 straty. Skandynawowie prowadzili na półmetku, jednak panie spisały się słabiej. Maren Kirkeeide szanse na medal pogrzebała na ostatnim strzelaniu, po którym musiała biec dwie karne rundy.Czytaj też: Koniec marzeń o medalu. Polka odpadła w ćwierćfinale