Niedziela, godz. 21:15 w TVP Info. Polski James Bond, nieustraszony Agent nr 1, który niespodziewanie stał się prowadzącym jednego z najpopularniejszych teleturniejów w Polsce i został okrzyknięty przez fanów „Królem Sucharów”. Jaki jest naprawdę? Z czym musiał zmierzyć się po śmierci ukochanej osoby? Jak odnalazł szczęście? Gościem Mariusza Szczygła będzie Karol Strasburger. Cała rozmowa już w niedzielę, godz. 21:15 w TVP Info. Mariusz Szczygieł zapyta się swojego gościa m.in. o to, czy sypie żartami jak z rękawa. – To nie do końca jest tak, że jestem kopalnią takich dowcipów i na każdym przyjęciu, jak u cioci Halinki przy kawce i herbatce, zawsze wstaje i coś tam serwuję ludziom. Moje żarty były sposobem na rozpoczęcie „Familiady”, żeby to było trochę poważne i jednocześnie wesołe. I tak te dowcipy przylgnęły do mnie – wyznaje Karol Strasburger.– Mówią, że jestem „Królem Sucharów”, a ja na to mówię: „Dobrze, że jestem królem czegokolwiek” – dodaje.Jak Karol Strasburger poradził sobie z samotnością?Prowadzący „Familiady” podzieli się swoimi doświadczeniami z momentu, gdy musiał zmierzyć się z poczuciem samotności i strefą niepewności, związaną z ważnymi decyzjami życiowymi.– To poczucie samotności, ale również moment, z którym musiałem się uporać i każdemu proponuje zrobić to samo, z czym ja się spotkałem i z czym musiałem się uporać: „Chcesz żyć, czy chcesz umrzeć? Chcesz dalej być aktywny i uśmiechnięty i wesoły, czy chcesz się wycofać z życia, powiedzieć: Auf Wiedersehen” – przyznaje rozmówca. Dodał, że „trzeba to życie od nowa sobie zorganizować”.W „Rozmowach (nie)wygodnych” także o tym, jak Strasburger ułożył sobie życie po śmierci żony.– Trzeba natychmiast szukać nie partnera, ale być z kimś, bo samotność jest rzeczą przynajmniej koszmarną. Znam ludzi, którzy potrafią żyć samemu, jakoś jest im z tym nawet nie najgorzej. Dla mnie nie – wyznaje.Aktor uważa, że kontakt fizyczny i bliskość drugiego człowieka są niezwykle ważne. – I to, że się umówimy z kimś na kawę, to jeszcze nie znaczy, że to jest już nasza kolejna zdobycz życiowa czy partner. Trzeba szukać ludzi, mało tego – trzeba szukać dotyku, szukać kontaktu, bo – jak mówią mędrcy nauk chińsko-indyjskich – powinniśmy mieć kontakt fizyczny z kimś, bo jest bardzo nam potrzebny – wyjaśnia.Czytaj również: „Bez telewizji jak bez ręki”. Orłoś wspomina trudny moment w karierze