Maszyna długo krążyła nad miastem. Z powodu złej pogody samolot linii cargo National Airlines nie zdołał wylądować w Rzeszowie. Plany trzeba było zmienić i maszyna ostatecznie została skierowana do Budapesztu – podał Polish Military Radar. Według serwisu lot odbywał się na zlecenie Dowództwa Transportowego Sił Zbrojnych USA. Boeing 747 miał przewozić broń. Problemy pojawiły się, jak podaje Polish Military Radar, w sobotnie popołudnie. Zmierzający na lotnisko w Jasionce samolot krążył nad Rzeszowem. Kiedy jednak okazało się, że na poprawę warunków nie ma co liczyć, maszyna skierowała się na południowy zachód, w stronę Budapesztu. Aura na Węgrzech okazała się bardziej sprzyjająca i Boeing przed godz. 19:00 wylądował w stolicy tego kraju. Lot miał się odbywać na zlecenie amerykańskiego dowództwa operacji transportowych USTRANSCOM. Według doniesień Polish Military Radar, na pokładzie maszyny znajdowała się broń.Boeing 747 zawrócił nad Rzeszowem. Amerykańska maszyna miała przewozić brońNie ma co prawda pewności, jaki sprzęt mógł być przewożony transportem cargo, ale warto przypomnieć, że „The Wall Street Journal” donosił w połowie 2025 roku o nowych pociskach manewrujących dalekiego zasięgu ERAM (Extended Range Attack Munitions), które miały trafić do Ukrainy. Za 850 mln dolarów USA miały przekazać Ukraińcom 3350 takich pocisków o zasięgu 450 km. Dostawy uzbrojenia miały się rozpocząć jesienią ubiegłego roku, jednak pojawiło się opóźnienie. Jak donosił na początku lutego Onet, biorąc pod uwagę, że test pocisku przeprowadzono rok temu, można się spodziewać, że broń już jest lub lada moment pojawi się na froncie.CZYTAJ TEŻ: Orban po linii Kremla: Ukraina jest naszym wrogiem