Kraj walczy z powodziami. Portugalia walczy ze skutkami orkanu Marta. Żywioł nawiedził kraj w sobotę, wiele regionów cały czas zmaga się z wichurami oraz powodziami. Są też niestety ofiary. Orkan doprowadził do śmierci żandarma w miejscowości Campo Maior, we wschodniej części kraju, gdzie występują poważne niedobory energii elektrycznej. Z informacji portugalskiego rządu wynika, że kolejną ofiarą utrzymujących się nad Portugalią wichur i powodzi jest 46-letni żandarm. Do tragedii doszło podczas patrolowania jednej z dróg, kiedy funkcjonariusz wpadł do wody. Władze portugalskiej obrony cywilnej dotychczas nie podały okoliczności tragedii, podając tylko, że ofiara „znalazła się na linii wody”.Z dotychczasowych szacunków wynika, że od stycznia z powodu utrzymujących się nad krajem orkanów zginęło 14 osób. Władze kraju skorygowały też wcześniejsze doniesienia, precyzując, że żywioł nie był przyczyną zgonu jednej z kobiet, której ciało znaleziono po przejściu orkanu Kristin.Orkan Marta spowodował kolejne powodzie w Portugalii. 170 tys. domów bez prąduWraz z pojawieniem się w sobotę orkanu Marta w całej Portugalii wystąpiły opady deszczu, powodujące kolejne powodzie oraz wichury. W kilku rejonach środkowej i północnej Portugalii w sobotnie popołudnie zanotowano podmuchy wiatru o prędkości 120 km na godzinę.Wichury doprowadziły do zniszczeń sieci energetycznej. Bez prądu jest w niedzielny poranek około 170 tys. gospodarstw domowych.Jak przyznał Antonio Monteiro, jeden z poszkodowanych rolników z dystryktu Castelo Branco, na środkowym wschodzie kraju, intensywne deszcze okazały się mniej szkodliwe niż wichury. – W następstwie huraganowego wiatru straciłem metalowy dach na jednym z budynków gospodarczych. Poza tym wiatr zniszczył wiele drzew dębu korkowego, w tym liczące ponad sto lat okazy. Straty oceniam na kilkadziesiąt tysięcy euro – powiedział Monteiro.Wybory prezydenckie w cieniu żywiołuSynoptycy spodziewają się w niedzielę opadów śniegu w północnej części Portugalii. Z kolei przy linii brzegowej przewidują fale o wysokości dochodzącej do 11 metrów.Tymczasem w niedzielę w Portugalii odbywa się druga tura wyborów prezydenckich. O urząd szefa państwa walczą Antonio Jose Seguro z Partii Socjalistycznej (PS) oraz lider prawicowopopulistycznej partii Chega Andre Ventura. W pierwszej turze 18 stycznia Seguro poparło 31,1 proc. osób, a Venturę zagłosowało 23,5 proc. wyborców. Według przedwyborczych sondaży w głosowaniu zwycięży Seguro, z prognozowanym poparciem ok. 70 proc. wyborców.CZYTAJ TEŻ: „Nadludzki wysiłek”. Nastolatek przepłynął kilometry, by ocalić rodzinę