Mefedron podbija Ukrainę. Policjant z okolic Charkowa wpadł na genialny, w jego mniemaniu, pomysł. Porachował, że będzie produkował mefedron (4-MMC), który staje się coraz popularniejszy w Ukrainie. Wraz ze znajomym kupili w internecie instruktaż przygotowania laboratorium i wytwarzania narkotyku. Produkcja szła dobrze, dopóki szyków nie pomieszali im inni policjanci. Od kilkunastu miesięcy w Ukrainie rośnie liczba likwidowanych laboratoriów, w których produkowane są syntetyczne katynony między innymi mefedron (4-MMC), klefedron (4-CMC) czy klofedron (3-CMC). Substancje te sprzedawaną są pod nazwą „mefedron” lub „kryształ”, zaś służby europejskie nazywają je „kokainą dla ubogich”. „Moda” na te substancje dotarła z sąsiedniej Polski, gdzie jest drugim, najbardziej popularnym narkotykiem na rynku. W ten nowy trend chciał się wpisać policjant z obwodu charkowskiego. Nie bacząc na trwający stan wojenny, funkcjonariusz namówił znajomego do zajęcia się produkcją 4-MMC. Nie jest tajemnicą, że do produkcji tego narkotyku potrzebne są prekursory, dostępne w „normalnej” sprzedaży. Nadto sam proces wytwarzania „kryształu” jest bardzo prosty. Policjant i jego kompan zaczęli od kupna w internecie dokładnej instrukcji przygotowania i uruchomienia laboratorium wraz z formułą na „gotowanie” mefedronu. Swoją wiedzę chemiczną pogłębili oglądając stosowane filmy w sieci. Czytaj także: CBŚP rozbiło laboratorium, przejmując pół tony „kryształu”Przepis z internetu Po zdobyciu stosownych chemikaliów oraz specjalistycznego sprzętu ruszyli z produkcją. Dla bezpieczeństwa ich manufaktura była ukryta na wynajętej posesji w słabo zaludnionej wsi, ponad 120 kilometrów od Charkowa. Świeżo upieczeni „chemicy” zdołali wyprodukować kilka kilogramów „towaru”. Zamierzali go sprzedaż za pośrednictwem między innymi serwisu Telegram. W tym momencie ich plan się posypał. Okazało się, że producentów namierzyli funkcjonariusze Państwowego Biura Śledczego (DBR) współpracujący z Narodową Policją Ukrainy (NPU) i Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Służby zatrzymały mężczyzn na gorącym uczynku.W laboratorium przejęto 7 kg gotowego narkotyku o czarnorynkowej wartości 2 mln hrywien (około 166 tys. złotych). Odpowiedzą oni teraz za produkcję i sprzedaż narkotyków za co grozi im do 12 lat więzienia. Czytaj także: CBŚP pomogło w rozbiciu ukraińskiego kartelu narkotykowego „Dwudziestki”