Metropolita krakowski w „Pytaniu dnia”. Mam za sobą bardzo wiele rozmów z ludźmi, którzy w Kościele zostali skrzywdzeni. Mam też za sobą wiele refleksji dotyczących zła, które nie dotyka już tylko pojedynczych osób, ale przekłada się na pewien kryzys Kościoła – powiedział w „Pytaniu dnia” w TVP Info kard. Grzegorz Ryś. Rozmowę prowadziła red. Aleksandra Pawlicka. Prowadząca program „Pytanie dnia”, przypomniała, że podczas jednego ze spotkań kard. Grzegorz Ryś mówił, iż „im jest się w Kościele wyżej, tym wie się więcej i więcej zła się widzi”. Aleksandra Pawlicka zapytała kardynała, „ile zła w Kościele dziś dostrzega i ile go do tej pory widział”.– To nie są pojęcia abstrakcyjne, to są historie ludzi. Kiedy byłem rektorem seminarium, bardzo lubiłem zadawać klerykom pytanie, najlepiej na etapie bezpośredniego przygotowania do święceń: „czy ty wiesz, że jesteś grzesznikiem?”. Kleryk zwykle odpowiadał: „Oczywiście, że wiem, bo jestem człowiekiem”. Wtedy mówiłem: piątka z logiki formalnej i pała z duchowości. Bo zło nie jest czymś abstrakcyjnym, nie jest kwestią sylogizmu. Ja rozpoznawanie zła w Kościele zaczynam od własnego rachunku sumienia. Naprawdę spowiadam się co dwa tygodnie – powiedział kard. Ryś.– Mam za sobą bardzo wiele rozmów z ludźmi, którzy w Kościele zostali skrzywdzeni. Mam też za sobą wiele refleksji dotyczących zła, które nie dotyka już tylko pojedynczych osób, ale przekłada się na pewien kryzys Kościoła. Niezależnie od tego, ile tego zła i tych problemów poznaję, one nie odbierają mi wiary w Kościół – dodał.„Archiwum wróci do normalnego funkcjonowania”Kard. Ryś zdecydował, że 10 lutego zostanie ponownie otwarta czytelnia Archiwum Kurii Metropolitalnej, zamknięta przez poprzedniego metropolitę, abpa Marka Jędraszewskiego. Red. Pawlicka zapytała, czy oznacza to, że osoby prowadzące prace śledcze – prokuratorzy oraz dziennikarze próbujący opisać różne historie – zyskają dostęp do dokumentów, do których wcześniej nie miały dostępu.– Nie widzę tego wyłącznie w takiej perspektywie. Uważam, że archiwum, a zwłaszcza tak poważne archiwum jak Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie, jest przede wszystkim miejscem badań naukowych. Naturalnym stanem archiwum, które jest miejscem pracy badawczej, jest to, że jest otwarte. Udało się mianować dyrektorem archiwum księdza z doktoratem z historii nowożytnej i najnowszej. To człowiek, który archiwum doskonale zna i nie boi się pracy na źródłach. Myślę, że archiwum wróci do normalnego funkcjonowania, zgodnie ze swoją naturą, zasadami i regulacjami – powiedział kard. Ryś.„Nie możemy sobie na to pozwolić”Hierarcha wyraził nadzieję, że w marcu, podczas zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, powołana zostanie ogólnopolska komisja historyczna do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego. Jeśli jednak do tego nie dojdzie, zapowiedział powołanie komisji lokalnej działającej na terenie archidiecezji krakowskiej.– Czy powstanie ogólnopolska komisja? Czekam. Był czas na zgłaszanie uwag, poprawek i komentarzy do projektów przedstawionych na ostatnim posiedzeniu. Zobaczymy, co z nimi zrobiła komisja prawna i jakie rekomendacje trafią na zebranie Konferencji Episkopatu Polski. Dopiero wtedy będzie widać, w jakim kierunku te prace zmierzają – poinformował kard. Ryś.– Komisja, która ma powstać, nie jest do badań ogólnokościelnych, lecz do badań nad historią najnowszą Kościoła w Polsce, czyli od II wojny światowej. Ma ona charakter wyłącznie historyczny – nie jest ani komisją śledczą, ani sądową. Jej zadaniem będzie opisanie tego, co działo się w Kościele w Polsce, pokazanie możliwie wszystkich przypadków nadużyć, sposobów reagowania lub braku reakcji, a także sformułowanie wniosków prowadzących do działań naprawczych i lepszych procedur na przyszłość – wyjaśnił.Zapytany, czy raport takiej komisji może być „trzęsieniem ziemi” dla Kościoła w Polsce, odpowiedział: „Wolę być historykiem niż prorokiem. Nie wiem. Wiem natomiast, że Kościół zawsze potrzebował prawdy o sobie. Im dłużej będziemy unikać powstania takiej komisji, jej pracy i wyników badań, tym bardziej będziemy podważać własny autorytet. Na to nie możemy sobie pozwolić”.– Prace tej komisji potrwają wiele lat. To są setki metrów źródeł wymagających krytycznej analizy. Komisja musi mieć również możliwość zbierania relacji ustnych, bo nie wszystko w tamtym okresie było dokumentowane. Mówimy o Kościele funkcjonującym w realiach PRL, w świecie mu wrogim. Krytyka źródeł w odniesieniu do tej historii jest niezwykle trudnym zadaniem badawczym – podkreślił.Rozłam w Kościele krakowskim? Prowadząca „Pytanie dnia” zwróciła uwagę na pojawiające się doniesienia o możliwym rozłamie w Kościele krakowskim – między Kościołem otwartym, synodalnym kardynała Rysia, a Kościołem konserwatywnym jego poprzednika, arcybiskupa Jędraszewskiego.– Gdybym chciał być bardzo bezpośredni, powiedziałbym, że to bzdury. A mniej bezpośrednio: jest jeden Kościół. I w tym Kościele jest przestrzeń dla różnych opinii, postaw i wrażliwości – odpowiedział kard. Ryś.Aleksandra Pawlicka zwróciła uwagę, że rozmowa z kard. Rysiem odbywa się w pobliżu miejsca, gdzie wcześniej gromadzili się ludzie z hasłem „Nie jesteśmy zarazą”, protestując po słowach abpa Jędraszewskiego o „tęczowej zarazie”.– Wiem, że arcybiskup kilkakrotnie prostował swoje słowa i wyjaśniał, co miał na myśli. Myślę, że najlepiej sam się broni w komentarzu do tego, co jest mu zarzucane – powiedział kard. Ryś.Czytaj też: Kazanie od AI i czat z „Jezusem”. Cyfrowa rewolucja w kościołach