Ofiary wyłapywał na ulicy. W Kijowie wpadł 37-letni mężczyzna, który wyszukiwał nieletnie dziewczynki z biednych rodzin i oferował im dach nad głową w zamian za seks. Okazało się, że mieszkał z 13-latką, którą przez dwa lata regularnie gwałcił. Prokuratura Rejonu Obołoń w Kijowie poinformowała o przedstawieniu zarzutów wyjątkowo groźnemu przestępcy seksualnemu. 37-letni mieszkaniec stolicy Ukrainy odpowie za wykorzystanie seksualne nieletniej dziewczynki oraz zgwałcenie 13-latki. Grozi mu do 15 lat więzienia. Śledztwo wykazało, że mężczyzna wyszukiwał nieletnie dziewczęta z biednych lub patologicznych rodzin. „Nie tylko namawiał je do nawiązania z nim intymnych relacji, ale także zapraszał do wspólnego zamieszkania. W zamian kupował im różne rzeczy, telefony komórkowe, a także co jakiś czas dawał pieniądze” – poinformowała Prokuratura Miasta Kijowa. Jedną z ofiar była 15-letnia dziewczyna, którą Kijowianin poznał na ulicy. Po rozmowie, w czasie której oferował jej pomoc i dach nad głową, zmusił ją do „kilku aktów seksualnych”. Horror w mieszkaniuPrawdziwy horror odkryto, gdy policjanci pojawili się w mieszkaniu podejrzanego. Okazało się, że mieszka z nim 13-latka. Z ustaleń śledczych wynika, że przez dwa lata regularnie gwałcił dziewczynkę. W tym samym lokalu mieszkała żona pedofila. Obecnie prokuratura stara się ustalić, jak długo działał ten seksualny drapieżca i ile dziewcząt padło jego ofiarami. Ukraińscy śledczy chcą także sprawdzić, czy rodzice dziewcząt pozwalali im na mieszkanie z dorosłym mężczyzną. Czytaj także: Sąsiad zaprosił go na wódkę. 9-latek nie żyje