Broń odnalazł inny patrol. Policjantka z Płocka zgubiła na jednej ze stacji paliw broń służbową wraz z amunicją. Pistolet odnalazła załoga innego patrolu. Sprawę bada teraz prokuratura oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Pechowej funkcjonariuszce grożą poważne konsekwencje. O zagubieniu broni służbowej przez policjantkę z Oddziału Prewencji w Płocku jako pierwsza poinformowała „Gazeta Wyborcza”. Doszło do tego w nocy z 10 na 11 stycznia na jednej ze stacji paliw Orlenu. Na szczęście, pistolet odnalazła załoga innego patrolu, niedługo potem jak policjantka odkryła jego brak. Teraz może mieć ona poważne kłopoty. Policjantce grozi więzienie– O zdarzeniu został powiadomiony prokurator, który tego dnia pełnił tak zwany dyżur zdarzeniowy. Materiały wpłynęły do Prokuratury Rejonowej w Płocku, która wszczęła śledztwo w sprawie niemyślnej utraty broni palnej. Czyn ten zagrożony jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku – powiedział portalowi TVP.Info prok. Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. Prok. Maliszewski potwierdził, że broń została zgubiona na jednej ze stacji paliw. – Została ona odnaleziona bardzo szybko przez inny patrol. Z moich informacji wynika, że żadna z postronnych osób nie weszła w jej posiadanie. Nie wiem jednak w jakich okolicznościach doszło do jej zagubienia – dodał prok. Maliszewski, który podkreślił, że śledczy czekają także wyniki postępowania wewnętrznego w policji, a sami przesłuchują świadków i analizują nagrania z monitoringu. Czytaj także: Libacja w radiowozie i interwencja po pijaku. Byli policjanci skazani