Służył razem z byłymi najemnikami Wagnera. Zamienił posługę duszpasterską na udział w bandyckiej inwazji na Ukrainę. Bielsat poinformował o śmierci prawosławnego duchownego Jurija Kofanowa, znanego jako ojciec Gieorgij. Jurij Kofanow jako duchowny przez wiele lat służył w Katedrze Wstawienniczej w mieście Szachty, następnie w Krasnym Sulinie i Wołgodońsku. W 2025 roku zaciągnął się do rosyjskiej armii, zostawiając żonę i trzy córki.Z komentarzy do jednego z wpisów dotyczących śmierci duchownego wynika, że miał zestrzeliwać drony karabinem.Wojna Rosja-Ukraina: ksiądz w oddziale wagnerowcówJako pierwszy o śmierci Kofanowa poinformował duchowny Wasilij Chadykin, który określa siebie mianem Kozaka Dońskiego. Według niego Kofanow służył w kozackim oddziale szturmowym „Sztorm” pod pseudonimem Jermak. Wskazał, że pierwotnie zamierzał dołączyć do byłych wagnerowców w czeczeńskim oddziale „Achmat”. Ci odznaczają się szczególnym okrucieństwem w walkach z Ukraińcami.„W końcu to ja pomogłem mu pójść na tę wojnę. A raczej on sam chciał dołączyć do sił specjalnych Achmat. Tam jest oddział Ajda, w większości składający się z byłych najemników Wagnera, a jednym z dowódców był dowódca ojca Georgija w Mali. Zasugerowałem dołączenie do Kozaków, gdzie są nasi chłopcy” – napisał Chadykin.Zobacz także: Wiceszef GRU postrzelony w Moskwie. Władze potwierdzają zamach