Nowa strategia UE dla Arktyki. Grenlandia nie jest przedmiotem negocjacji ani geopolitycznym towarem. Unia Europejska i Parlament Europejski wysyłają jasny sygnał: przyszłość Arktyki musi opierać się na prawie międzynarodowym, bezpieczeństwie i woli jej mieszkańców. – Wierzymy w integralność terytorialną i uznane międzynarodowo granice. Grenlandia należy do jej mieszkańców – podkreśliła wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Kaja Kallas. Unia Europejska przygotowuje się do zasadniczej zmiany podejścia wobec Arktyki. Region, który jeszcze kilkanaście lat temu postrzegany był głównie przez pryzmat klimatu i badań naukowych, dziś staje się jednym z kluczowych obszarów rywalizacji geopolitycznej. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Kaja Kallas zapowiedziała opracowanie nowej strategii UE wobec Arktyki, w której bezpieczeństwo zajmie centralne miejsce. Wcześniej Parlament Europejski wydał jednoznaczne oświadczenie potwierdzające pełne poparcie dla Grenlandii i Danii oraz nienaruszalności ich suwerenności.Od klimatu do geopolitykiJak przypomniała Kaja Kallas podczas wystąpienia w Tromsø, pierwsza strategia arktyczna UE z 2008 roku koncentrowała się na zmianach klimatycznych, rybołówstwie i badaniach naukowych. Brakowało w niej jednak wymiaru bezpieczeństwa.Przełom nastąpił po 2021 roku. Zaledwie rok po przyjęciu najnowszej strategii arktycznej Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę, co diametralnie zmieniło sytuację także na dalekiej północy. Moskwa ponownie otworzyła i zmodernizowała dawne sowieckie bazy wojskowe w Arktyce, a region stał się poligonem doświadczalnym dla nowych systemów rakietowych. Tuż przy norweskiej granicy znajduje się jedna z największych na świecie koncentracji rosyjskiej broni jądrowej.– Europa musi nadrobić lata rosyjskiej rozbudowy wojskowej w regionie – ostrzegła Kallas, dziękując jednocześnie Norwegii za jej kluczową rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa na północnej flance Europy. Czytaj także: Ludzka twarz dyktatora? Łukaszenka odroczył podwyżki ze względu na mrozyGrenlandia: strategiczna, ale nie do kupieniaJednym z najmocniejszych akcentów wystąpienia wiceprzewodniczącej KE była kwestia Grenlandii. Kallas zwróciła uwagę na jej strategiczne znaczenie zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i dla Unii Europejskiej — ze względu na kluczowe szlaki okrętów podwodnych, dostęp do surowców krytycznych oraz położenie na najkrótszej trasie potencjalnego lotu rosyjskich pocisków balistycznych.Jednocześnie stanowisko UE zostało sformułowane jednoznacznie: – Wierzymy w integralność terytorialną i uznane międzynarodowo granice. Grenlandia należy do jej mieszkańców – powiedziała Kallas. – Unia Europejska stoi z Grenlandią, stoimy z naszym państwem członkowskim Danią i stoimy przy Karcie Narodów Zjednoczonych. Przyszłość Grenlandii należy do jej mieszkańców i Danii – podkreśliła wiceprzewodnicząca KE.Ten przekaz w pełni współgra z oświadczeniem Konferencji Przewodniczących Parlamentu Europejskiego, w którym podkreślono, że każda próba podważenia suwerenności i integralności terytorialnej Danii i Grenlandii stanowi naruszenie prawa międzynarodowego oraz Karty Narodów Zjednoczonych. Parlament Europejski przypomniał również, że decyzje dotyczące przyszłości Grenlandii należą wyłącznie do Danii i Grenlandii, zgodnie z obowiązującymi porozumieniami konstytucyjnymi.Trzeba przypomnieć, że w 1916 roku Stany Zjednoczone – na mocy umowy z Danią – zadeklarowały, że Dania ma pełną suwerenność nad Grenlandią. W ten sposób Stany Zjednoczone uznały, że cała Grenlandia słusznie stanowi terytorium Danii.Czytaj także: Kim organizuje własne igrzyska, bo Korea Północna się nie zakwalifikowałaNATO, UE i arktyczne gwarancje bezpieczeństwaBezpieczeństwo Arktyki pozostaje integralną częścią architektury euroatlantyckiej. Królestwo Danii, w tym Grenlandia, jest członkiem NATO i korzysta z pełnych gwarancji zbiorowej obrony Sojuszu. Parlament Europejski jednoznacznie potwierdził, że bezpieczeństwo regionu jest zapewniane w ramach NATO, a Dania utrzymuje porozumienia z kluczowymi partnerami, w tym ze Stanami Zjednoczonymi.Jednocześnie UE deklaruje wzmocnienie własnych zdolności obronnych. Jak zaznaczyła Kallas, NATO pozostaje kamieniem węgielnym europejskiego bezpieczeństwa, ale Unia – mająca 23 wspólnych członków z Sojuszem – coraz mocniej angażuje się w kwestie obronne. Parlament Europejski zapowiedział dalsze wzmacnianie europejskiej obecności wojskowej w Arktyce oraz trwałe inwestycje w obronność.Partnerstwa i odporność społecznaNowa strategia arktyczna UE ma opierać się na ścisłych partnerstwach z państwami regionu – Norwegią, Islandią i Kanadą – oraz na szczególnej odpowiedzialności trzech państw członkowskich UE będących krajami arktycznymi.Bezpieczeństwo Arktyki nie jest jednak definiowane wyłącznie w kategoriach militarnych. Obejmuje ono również odporność społeczeństw, warunki życia mieszkańców regionu oraz zrównoważony rozwój w jednym z najbardziej wymagających środowisk na świecie.Jednoznaczne stanowisko wobec presji zewnętrznejW swoim oświadczeniu Parlament Europejski ostro potępił wypowiedzi administracji Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii, uznając je za rażące wyzwanie dla prawa międzynarodowego, zasad Karty Narodów Zjednoczonych oraz suwerenności sojusznika NATO. Europosłowie podkreślili, że tego rodzaju deklaracje są niedopuszczalne w relacjach między demokratycznymi partnerami.Parlament wezwał także Komisję Europejską i Radę Europejską do przedstawienia konkretnych i namacalnych form wsparcia dla Grenlandii i Danii, zgodnych z prawem UE, prawem międzynarodowym oraz zobowiązaniami NATO.Czytaj także: Skrajna prawica łączy siły. Orban znalazł nowego przyjaciela