Nawet o 66 proc. wyższe. Rzeczywiste wydatki wojskowe Rosji były w ostatnich latach nawet o 66 proc. wyższe niż oficjalnie podawane – poinformowała niemiecka Federalna Służba Wywiadowcza (BND). Według jej ustaleń część kosztów armii rząd rosyjski wykazywał w innych pozycjach budżetu. Według niemieckiego wywiadu zagranicznego Rosja nie ujmuje części wydatków wojskowych w budżecie ministerstwa obrony, wpisując je do innych pozycji budżetowych. Dotyczy to m.in. projektów budowlanych i informatycznych armii oraz świadczeń socjalnych dla żołnierzy.Niemiecki wywiad: Rosja wydaje na armię nawet o 2/3 więcej, niż zakładanoBND wskazała, że rozbieżności mogą wynikać także z rosyjskiej interpretacji wydatków obronnych, odbiegającej od definicji stosowanej przez NATO. Wywiad podkreślił, że oficjalne rosyjskie dane są często zniekształcane i wymagają dodatkowej analizy.Z analizy BND wynika również, że od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie w lutym 2022 roku rosyjski budżet wojskowy systematycznie rośnie. W 2025 roku wydatki te sięgnęły około 250 mld euro, co odpowiada blisko 10 proc. rosyjskiego PKB. Dla porównania w 2022 roku stanowiły one około 6 proc. PKB, w 2023 roku – 6,7 proc., a w 2024 roku – 8,5 proc.„Liczby te jasno odzwierciedlają rosnące zagrożenie dla Europy ze strony Rosji” – oceniła BND, wskazując, że środki te są wykorzystywane nie tylko na prowadzenie wojny przeciwko Ukrainie, lecz także na dalszą rozbudowę potencjału militarnego, w tym w regionach w pobliżu wschodniej flanki NATO.Szef BND Martin Jaeger ostrzegł w październiku, że Rosja „ukrywa swoje zamiary”, w rzeczywistości dążąc do testowania Zachodu. Jak podkreślił, Europa musi przygotować się na dalsze zaostrzenie sytuacji, a działania Moskwy są ukierunkowane na osłabienie NATO, destabilizację europejskich demokracji, pogłębianie podziałów społecznych oraz zastraszanie.Zobacz także: Miedwiediew straszy atakiem jądrowym. „Nikt nie powinien mieć wątpliwości”