„Było ich bardzo wiele”. Szef MSZ i wicepremier Włoch Antonio Tajani poinformował, że udaremniono rosyjskie cyberataki wymierzone we włoskie ambasady, m.in. w Waszyngtonie, a także w obiekty związane z igrzyskami olimpijskimi, w tym hotele w Cortinie d’Ampezzo. Tajani przekazał mediom, że prób ataków na włoskie placówki dyplomatyczne było bardzo wiele.W związku z zapewnieniem bezpieczeństwa igrzysk Mediolan-Cortina, które rozpoczynają się w piątek, powołano specjalny sztab ekspertów do spraw cyberbezpieczeństwa.Igrzyska Mediolan-Cortina poważnym wyzwaniem operacyjnymPatrole włoskiej policji, Gwardii Finansowej, karabinierów i wojska, a także współpracujących z Włochami sił porządkowych innych państw będą obecne na ogromnym obszarze trzech regionów północnych Włoch: Lombardii, Wenecji Euganajskiej oraz Trydentu-Górnej Adygi, gdzie od 6 do 22 lutego rozgrywane będą igrzyska.Rozproszenie sił bezpieczeństwa na terenie o powierzchni około 22 tysięcy kilometrów kwadratowych stanowi poważne wyzwanie logistyczne i operacyjne, na co zwraca uwagę również zagraniczna prasa.Włochy wzmacniają ochronę igrzyskMinisterstwo Spraw Wewnętrznych w Rzymie przeznaczyło na zabezpieczenie wydarzenia 50 mln euro – podały włoskie media.Pod specjalnym nadzorem znajdzie się także sieć transportowa. Jak informują firmy przewozowe, w trakcie igrzysk pociągami i autobusami podróżować będzie ponad 100 tys. kibiców.Drony na niespotykaną dotąd skalęNa niespotykaną dotąd skalę wykorzystywane będą drony do monitorowania sytuacji, m.in. w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo.Resort spraw wewnętrznych poinformował, że nad bezpieczeństwem w siedmiu olimpijskich miejscowościach czuwać będzie 3200 policjantów, w tym funkcjonariusze jednostek antyterrorystycznych, oraz ponad 800 funkcjonariuszy Gwardii Finansowej. Wśród nich znajdą się policjanci narciarze oraz snajperzy.Ministerstwo Obrony ogłosiło natomiast, że w operacji bezpieczeństwa udział weźmie także po dwa tysiące żołnierzy i karabinierów, wspieranych przez 170 pojazdów wojskowych.Czytaj też: To on ma zastąpić Stocha na lata. „Może zaskoczyć cały świat”