Nowe dokumenty i nowe fakty. Afera pedofilska, której centralną postacią jest zmarły w 2019 roku Jeffrey Epstein, zatacza coraz szersze kręgi. W ujawnionych aktach przewijają się nazwiska Donalda Trumpa, Elona Muska czy Billa Gatesa. Są też polskie wątki. W tym tekście zebraliśmy najważniejsze informacje dotyczące tej sprawy. W piątek 30 stycznia amerykański Departament Sprawiedliwości ujawnił ostatnią nieznaną do tej pory – i prawdopodobnie ostatnią w ogóle – część dokumentów z akt sprawy dotyczącej Epsteina. Opublikowano trzy miliony stron, 180 tys. zdjęć oraz 2 tys. nagrań wideo.Epstein zmarł w 2019 roku w więzieniu, gdzie oczekiwał na proces związany z oskarżeniami m.in. o handel ludźmi w celach seksualnych i nakłanianie nieletnich do seksu. Zobacz też: Niejasne biznesy, wpływowe znajomości. Tak Jeffrey Epstein zbił fortunęAfera Epsteina – o co w niej chodzi?Na samym początku warto wyjaśnić, czym była słynna wyspa Epsteina i dlaczego stała się kluczowym elementem tej afery. Chodzi o Little Saint James, prywatną wyspę na Wyspach Dziewiczych USA, którą miliarder kupił pod koniec lat 90. Oficjalnie miała być luksusowym azylem dla gości z najwyższych sfer, miejscem ekskluzywnych spotkań biznesowych i towarzyskich. Według zeznań ofiar i świadków to właśnie tam – ale także w rezydencjach Epsteina w Nowym Jorku, Palm Beach i Nowym Meksyku – miało dochodzić do systemowego wykorzystywania seksualnego młodych kobiet, w tym nieletnich, werbowanych pod pozorem pracy, kariery lub „ekskluzywnych kontaktów”. Wiele ofiar miało być przywożonych do rezydencji miliardera jego prywatnym samolotem, który w otoczeniu Epsteina nazywany był „Lolita Expressem”.Ważną rolę w całym procederze miała odgrywać Ghislaine Maxwell, wieloletnia partnerka Epsteina. Według ustaleń śledczych to ona była odpowiedzialna za funkcjonowanie systemu wykorzystywania nieletnich.W 2021 roku Maxwell została uznana winną m.in. werbowania, manipulowania i przygotowywania nieletnich dziewcząt do kontaktów seksualnych z Epsteinem, a w 2022 roku skazana na 20 lat więzienia.Czytaj także: Epstein „ukradł” Trumpowi dziewczynę. Nowe wieści w sprawie ich znajomościAfera ws. Epsteina. Wątek byłego księcia AndrzejaWśród ujawnionych teraz dokumentów jest zapis wielu maili, które Epstein wymieniał z osobą określaną w korespondencji jako „książę”. Opinia publiczna nie ma wątpliwości, że chodzi o Andrzeja Mountbattena‑Windsora, członka brytyjskiej rodziny królewskiej, byłego księcia Yorku. Świadczyć ma o tym choćby to, że wiadomości podpisane są literą „A” i zawierają sygnaturę, którą odczytać można jako „HRH Duke of York KG". W jednym z maili Epstein zaoferował swojemu rozmówcy „przedstawienie mu 26-letniej Rosjanki”.Upublicznione zostało też zdjęcie, na którym widać księcia Andrzeja klęczącego nad leżącą nieruchomą osobą, prawdopodobnie młodą dziewczyną. Brytyjczyk ze sprawą Epsteina łączony jest od dawna. Bez wątpienia dobrze znał się z miliarderem.Były już książę Andrzej wielokrotnie zaprzeczał, by miał związek z jakimikolwiek przestępstwami, o które oskarżano jego amerykańskiego znajomego. W 2019 roku, po wybuchu skandalu, podjął decyzję o zaprzestaniu pełnienia funkcji publicznych i obowiązków w imieniu korony na czas nieokreślony. Jesienią 2025 roku zrzekł się tytułów.W aferze wokół działalności Epsteina przewija się tez wątek Sarah Ferguson, byłej żony Andrzeja. Osoba korespondująca z miliarderem podpisywała się: „Sarah, ta ruda” (taki kolor włosów ma Ferguson – red.). W jednym z maili Epsteina nazwała „moim drogim, spektakularnym i wyjątkowym przyjacielem Jeffreyem". Niektóre wiadomości datowane są na okres w 2009 roku, gdy biznesmen przebywał w więzieniu.Relacja Donalda Trumpa z EpsteinemW skali globalnej największe emocje budzi potencjalny związek Donalda Trumpa z tą aferą. Wiadomo, że obecny prezydent USA znał Jeffreya Epsteina towarzysko w latach 90. i na początku lat 2000. Potwierdzają to zdjęcia z imprez oraz wypowiedzi samego Trumpa sprzed lat, w których mówił o Epsteinie jako o „człowieku lubiącym piękne kobiety”. W styczniu 2026 roku ujawniono kolejne nagrania z imprez, na których widać Trumpa w towarzystwie Epsteina. Nie ma jednak żadnych dowodów czy poszlak łączących prezydenta USA z przestępstwami seksualnymi.Trump utrzymuje, że zerwał relacje z Epsteinem jeszcze przed jego pierwszym wyrokiem w 2008 roku.Zobacz też: Książę, księżna i były premier. Nowe fakty o kontaktach EpsteinaElon Musk i Bill Gates w aktach EpsteinaDokumenty zawierają też zapis korespondencji Epsteina z Elonem Muskiem, czyli w tej chwili najbogatszym człowiekiem na świecie. Treść maili wskazuje, że Musk chciał wziąć udział w jednej z imprez organizowanych na wyspie. Pisał o swoim zainteresowaniu „dzikimi” imprezami. Wiadomości pochodzą z 2012 i 2013 roku. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, by założyciel Tesli kiedykolwiek gościł w rezydencji Epsteina.W sprawę zamieszany ma być także Bill Gates. W opublikowanych dokumentach pojawiają się pochodzące od samego Epsteina sugestie, że współzałożyciel Microsoftu zaraził się chorobą weneryczną w trakcie seksu z „rosyjskimi dziewczynami”. Miał też „ze łzami w oczach” prosić finansistę o dostarczenie mu antybiotyków, które zamierzał rzekomo podać żonie, aby nie dowiedziała się o chorobie. Wiadomość była skierowana do Gatesa, ale nie wiadomo, czy została do niego wysłana.Cytowany m.in. przez BBC rzecznik wieloletniego szefa Microsoftu określił maila mianem dowodu na „frustrację Epsteina z powodu braku dalszej relacji z Gatesem oraz to, jak daleko był gotów się posunąć, by go uwikłać i oczernić”. Podkreślił, że padające w nim oskarżenia są „absolutnie absurdalne i całkowicie fałszywe”. Czytaj także: Znajomość z Trumpem pomaga. Więzienne luksusy przyjaciółki EpsteinaFibak i Kraków. Polskie wątki w aferze EpsteinaSzczególne zainteresowanie u nas wzbudzają polskie wątki afery. W dokumentach pojawia się nazwisko byłego tenisisty Wojciecha Fibaka. On też miał korespondować z miliarderem. W wiadomościach pojawiają się „gratulacje” biznesmena dla Polaka.Fibak przyznał, że znał Epsteina, jednak podkreśla, że ich relacje kręciły się wyłącznie wokół sztuki i spotkań w środowiskach kolekcjonerskich. Tenisistka tłumaczył w rozmowie z polskimi mediami, że gratulacje miliardera dotyczyły zwycięstwa Serba Novaka Djokovicia, którego Fibak wówczas trenował, w półfinale turnieju US Open.Jeszcze bardziej niepokojące są informacje dotyczące młodych kobiet z Polski, które według dokumentów mogły być werbowane do otoczenia Epsteina. Zachęcano je do tego ofertami pracy, obietnicami kariery lub zagranicznych wyjazdów. Dziewczyny werbować miał m.in. Daniel Siad, mężczyzna powiązany z Jean-Lukiem Brunelem, wpływowym francuskim agentem modelem. Wśród ujawnionych dokumentów są te zawierająca prawdopodobną korespondencję Siada z Epsteinem. Pierwszy z nich określał się jako „prawdziwy skaut” i prosił miliardera o przekazanie mu środków na dalszą działalność. Jednocześnie przekazał, że „ma już kilka dziewczyn, które na niego czekają, na przykład w Polsce, w mieście o nazwie Kraków”. Premier Donald Tusk zapowiedział już, że powstanie zespół analityczny mający zbadać polskie wątki w sprawie Epsteina. Wiadomo, kto stanie na jego czele. Szef rządu zaznaczył, że możliwe jest także formalne śledztwo dotyczącej tej afery.Zobacz też: Trump zachwycony nowymi aktami Epsteina. „To mnie rozgrzesza”