Nie żyje co najmniej siedem osób. Co najmniej siedem osób zginęło w wyniku rosyjskiego ostrzału Drużkiwki w obwodzie donieckim. Jedna z rakiet trafiła w rynek miasta, gdzie zgromadzonych było dużo ludzi. Ostrzał Drużkiwki miał miejsce w środę przed południem. Jak podał szef obwodu donieckiego Wadym Fiłaszkin bomba kasetowa została zrzucona na rynek miasta, gdzie znajdowało się dużo ludzi. Kolejny barbarzyński atak armii PutinaZginęło co najmniej siedem osób w wieku od 43 do 81 lat, a piętnaście zostało rannych. Fiłaszkin zaznaczył, że nie jest to ostateczny bilans, bo wciąż trwa akcja ratunkowa.Rosjanie zrzucili także dwie bomby na inne części miasta. Uszkodzona została jedna z fabryk, a także trzy bloki mieszkalne i kilka domów jednorodzinnych.We wpisie na Telegramie Fiłaszkin wezwał mieszkańców do ewakuacji.Zobacz także: „Białoruska Mata Hari” wpadła w Kijowie. Uwodziła dowódcę dla informacji