Trudne dziedzictwo. Kierownictwo największych niemieckich linii lotniczych Lufthansa uznało w środę odpowiedzialność firmy za jej działalność w III Rzeszy. W przyszłym roku mają zostać opublikowane wyniki całościowych badań nad nazistowską przeszłością koncernu. – Lufthansa, oczywiście, była częścią systemu – powiedział prezes zarządu firmy Carsten Spohr podczas uroczystości jej 100-lecia we Frankfurcie nad Menem. Jak podaje agencja DPA, Spohr odciął się od wcześniejszych prób pomijania roli przedsiębiorstwa w III Rzeszy i koncentracji wyłącznie na okresie po reaktywacji spółki w 1955 r.Zbrojenia, gospodarka wojenna i praca przymusowaSzef koncernu wskazał na tajne projekty zbrojeniowe mające na celu obejście ograniczeń nałożonych na Niemcy po I wojnie światowej, włączenie firmy w system gospodarki wojennej Hitlera oraz wykorzystywanie robotników przymusowych.– Lufthansa była przed 1945 r. wielkim beneficjentem nazizmu i pracy przymusowej – oceniła niemiecka telewizja publiczna ARD.„Przedsiębiorstwo nazistowskie”Spohr zapowiedział dogłębne zbadanie historii Lufthansy przez niezależnych historyków, ze szczególnym uwzględnieniem losu robotników przymusowych w czasie II wojny światowej.– Lufthansa była „przedsiębiorstwem nazistowskim” – powiedział historyk Manfred Grieger z Uniwersytetu w Getyndze. Jak zaznaczył, symbioza firmy z nazistami stała się przyczyną jej upadku. – Firma całkowicie upadła wraz z reżimem, do którego była przymocowana łańcuchem – podkreślił. Wyniki projektu badawczego mają zostać opublikowane w przyszłym roku. Grieger jest współautorem albumu o Lufthansie, który ma ukazać się w kwietniu.Wcześniejsze próby przemilczenia historiiTelewizja ARD przypomniała, że 25 lat temu, z okazji 75-lecia firmy, kierownictwo Lufthansy zleciło ekspertyzę dotyczącą wykorzystywania robotników przymusowych, jednak później wstrzymało jej publikację. Dokument ujawniono dopiero w 2016 r. – „bez komentarza, jako dodatek do albumu poświęconego sprawom technicznym”. Autor ekspertyzy Lutz Budrass opublikował w 2016 r. monografię o Lufthansie z lat 1926–1955. Spółka odmówiła wsparcia publikacji i nie dopuściła autora do przedstawienia wyników w firmowym archiwum.Brak ciągłości prawnej i zachowane symboleGrieger podkreślił, że między przedwojenną firmą Luft Hansa a reaktywowaną w 1955 r. Lufthansą nie ma „prostej kontynuacji”. Agencja DPA zaznaczyła, że obecna Lufthansa nie jest prawnym następcą poprzedniczki, zachowała jednak nazwę, logo w kształcie żurawia oraz barwy. Działająca do końca II wojny światowej Luft Hansa należała w większości do państwa niemieckiego i była hojnie subwencjonowana. Jak ustalił historyk Harold James, koncern opłacał posłów Reichstagu, by wpływali na decyzje korzystne dla firmy. Jednym z beneficjentów był Hermann Göring. Według ARD członkowie zarządu angażowali się w ruch nazistowski. Lufthansa organizowała odpłatne loty Hitlera podczas kampanii wyborczej w 1932 r., a w 1936 r. utworzyła most powietrzny dla wojsk generała Francisco Franco. W czasie wojny firma zarabiała na naprawach samolotów wojskowych, wykorzystując robotników przymusowych, w tym dzieci.Zobacz też: Wyjechał ostatni wagon czeskiego węgla. Połowę załogi kopalni stanowili Polacy