Ujawniono zdjęcia. Co najmniej kilkanaście amerykańskich myśliwców F-15E Strike Eagle i dziewięć samolotów szturmowych A-10C Thunderbolt II ujawniono w bazie lotniczej Muwaffaq Salti w Jordanii. Eksperci łączą je z rosnącym napięciem na linii Iran-Stany Zjednoczone. Prezydent USA Donald Trump zlecił wysłanie w rejon Cieśniny Ormuz znaczne siły, między innym lotniskowiec USS Abraham Lincoln. Serwis OSINT Defender zajmujący się białym wywiadem opublikował zdjęcia wykonane przez Planet Labs 25 stycznia. Przedstawiają myśliwce i samoloty szturmowe na płycie lotniska Muwaffaq Salti. Można to wiązać z rozbudową floty samolotów wojskowych na Bliskim Wschodzie przez Siły Powietrzne USA w obliczu możliwego konfliktu z Iranem.Szczególnie niebezpieczną bronią są samoloty szturmowe Fairchild A-10/OA-10 Thunderbolt II z nazwą kodową Warthog (Guziec). Wprawdzie to konstrukcja sięgająca początku lat 70. ubiegłego wieku, to jednak nadal ma ogromne znaczenie na polu bitwy.Maszyny te są przeznaczone do niszczenia czołgów. Podstawowe uzbrojenie stanowi wielolufowe działko lotnicze strzelające pociskami przeciwpancernymi z rdzeniem ze zubożonego uranu z szybkostrzelnością 4200 pocisków na minutę. Ich siła ognia sprawiła, że doczekały się określenia „latających czołgów”.Donald Trump grozi Iranowi atakiemW piątek w Stambule spotkają się przedstawiciele USA i Iranu, by wznowić rozmowy o porozumieniu nuklearnym. Prezydent Donald Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie groził Teheranowi interwencją, w tym atakiem militarnym.Amerykański przywódca początkowo zapowiadał, że ewentualna operacja będzie reakcją na krwawe stłumienie protestów społecznych przez irański reżim. W ostatnich dniach w swoich wypowiedziach skupił się na jego programie nuklearnym.Prezydent USA kilkakrotnie deklarował, że jest gotowy do rozmów z Teheranem o porozumieniu w tej sprawie. Równocześnie ponawiał groźby ataku, jeżeli negocjacje nie potoczą się po jego myśli.Warunki dla TeheranuTrump miał zażądać spełnienia przez Iran trzech warunków wstępnych: zaprzestania wzbogacania uranu, ograniczenia programu rakiet balistycznych oraz zakończenia wsparcia dla regionalnych podmiotów. Iran od dawna odrzucał wszystkie trzy żądania jako niedopuszczalne naruszenia jego suwerenności.USA w ostatnich tygodniach wzmocniły swoją obecność militarną na Bliskim Wschodzie. Iran już zapowiedział, że w przypadku agresji odpowie atakiem na amerykańskie instalacje wojskowe w regionie.Pentagon szykuje się do ewentualnego konfliktu. – Prezydent (Donald Trump) mówi jasno od początku, tak samo jak przed operacją Midnight Hammer, że Iran nie będzie miał zdolności nuklearnych. Więc mogą albo negocjować na tym odcinku, albo mamy inne opcje, dlatego istnieje Departament Wojny – oświadczył sekretarz wojny Pete Hegseth dziennikarzom na Florydzie.Ostrzał irańskich instalacji nuklearnychOperacja Midnight Hammer odbyła się latem 2025 roku i polegała na zaatakowaniu przez amerykańskie siły irańskich instalacji nuklearnych w czasie, gdy naloty na Iran prowadził także Izrael.Szef Pentagonu zaznaczył, że Trump „nie chce iść tą drogą, ale naszym zadaniem jest to, byśmy byli gotowi i oczywiście jesteśmy, jesteśmy bardziej niż gotowi”.Na wodach Morza Arabskiego jest już amerykańska grupa uderzeniowa z lotniskowcem USS Abraham Lincoln, któremu towarzyszą między innymi niszczyciele. Doszło już do pierwszych incydentów. We wtorek samolot wielozadaniowy F-35 zestrzelił nad Morzem Arabskim drona Shahed-139, który „agresywnie” zbliżył się do będącego na neutralnych wodach Morza Arabskiego lotniskowca.Irański dron zestrzelonyKapitan marynarki wojennej Tim Hawkins, rzecznik Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych USA, oświadczył, że decyzja o zestrzeleniu bezzałogowca była podyktowana „samoobroną oraz ochroną lotniskowca i personelu na jego pokładzie”. Dodał też, że w akcji nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz, a amerykański sprzęt nie uległ uszkodzeniu.Wcześniej na wodach Cieśniny Ormuz siły irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej miały zaatakować pływający pod banderą USA tankowiec z amerykańską załogą na pokładzie.„Dwie łodzie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz irański dron Mohajer zbliżały się z dużą prędkością do tankowca Stena Imperative i groziły wejściem na pokład oraz przejęciem tankowca” – powiedział Hawkins, cytowany przez agencję Reutera.Amerykańska firma odpowiedzialna za bezpieczeństwo jednostki podkreśliła, że w chwili zdarzenia tankowiec pozostawał poza wodami terytorialnymi Iranu, a towarzyszył mu okręt wojenny USA.Czyta także: Przełomowa decyzja UE. Irańska Gwardia Rewolucyjna na liście terrorystów