Ma trzy miesiące na zmiany albo zapłaci kary Belgijski sąd handlowy zobowiązał Ryanaira do zaprzestania części praktyk handlowych uznanych za niezgodne z prawem, m.in. wywierania presji na pasażerów podczas rezerwacji. Jak wynika z orzeczenia, przewoźnik ma na wprowadzenie zmian trzy miesiące, w przeciwnym razie grożą mu kary finansowe. Wśród zakwestionowanych działań znalazły się m.in. mechanizmy wywierania presji na pasażerów podczas rezerwacji. Sąd uznał za nielegalne sugerowanie, że liczba dostępnych miejsc w samolocie jest niemal wyczerpana, co miało skłaniać klientów do szybkiego zakupu biletów.Zastrzeżenia dotyczyły również sposobu prezentowania ofert dodatkowych. Ryanair promował pakiety obejmujące m.in. wybór miejsca, bagaż czy inne usługi, nie wskazując w sposób jednoznaczny ceny poszczególnych elementów.Częściowe zwycięstwo linii lotniczejMimo krytycznych zapisów wyroku, Ryanair nie krył zadowolenia z jego ostatecznego brzmienia. Sąd oddalił bowiem znaczną część zarzutów wniesionych przez belgijską organizację konsumencką Testachats. Szczególną satysfakcję przewoźnika wzbudziło potwierdzenie prawa do pobierania dodatkowych opłat za bagaż podręczny — praktyki, której zakazania domaga się Parlament Europejski.– Z zadowoleniem przyjmujemy to jasne i kompleksowe orzeczenie, które potwierdza, że polityka Ryanaira dotycząca bagażu kabinowego jest w pełni zgodna z prawem UE – oświadczył dyrektor ds. marketingu Ryanaira Dara Brady.Czytaj także: Umowa UE- Mercosur zostanie wdrożona. Co ze zgodą PE?Zarzuty organizacji konsumenckiejTestachats wskazywała na kilkanaście rozwiązań stosowanych na stronie internetowej oraz w aplikacji mobilnej Ryanaira, które jej zdaniem były „wprowadzające w błąd, agresywne lub nieuczciwe”.W wyroku z 28 stycznia sąd uznał cztery z nich za nielegalne. Dotyczyły one głównie sposobu prezentowania cen, w tym stosowania pozornej obniżki poprzez podawanie nieprawdziwej ceny referencyjnej.Groźba kar finansowychZgodnie z orzeczeniem przewoźnik musi zrezygnować z zakwestionowanych praktyk w ciągu trzech miesięcy od doręczenia wyroku. W przypadku niewykonania decyzji sądu Ryanair będzie musiał zapłacić 5 tys. euro za każde naruszenie – za każdy dzień.– Będziemy dążyć do ustalenia harmonogramu rozmów z firmą, aby poprawić przejrzystość ofert, która jest dla nas kluczowa – powiedział AFP rzecznik Testachats Jean-Philippe Ducart.Organizacja podkreśla, że stosowane przez Ryanaira techniki presji utrudniają pasażerom spokojne porównanie cen z ofertami innych linii lotniczych. – Oczekujemy jasnej prezentacji cen i wyraźnego rozdzielenia wszystkich usług dodatkowych. Konsumenci mają prawo do rzetelnej informacji, bez manipulacji, tak aby mogli podejmować świadome decyzje – dodał Ducart.Czytaj także: Wielka awaria w banku. Polacy mają problem z dostępem do konta