Poważne uchybienia. Czterech dyrektorów i jeden wicedyrektor Służby Ochrony Państwa straciło stanowiska po audycie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kontrola wykazała nieprawidłowości finansowe oraz kadrowe. Decyzje podjął p.o. komendanta SOP, płk Tomasz Jackowicz. Jak informują media, dymisje są bezpośrednim skutkiem audytu resortu oraz kryzysu wywołanego zawieszeniem gen. Radosław Jaworski. Informację o zmianach kadrowych potwierdziło MSWiA.– Decyzje kadrowe, które właśnie zapadają, są wynikiem kontroli prowadzonej w SOP. Zlecony przez nas audyt, zwłaszcza w sprawach kadrowych, jest miażdżący. Minister Marcin Kierwiński jest zdeterminowany, by nieprawidłowości wypalać gorącym żelazem – powiedziała rzeczniczka resortu Karolina Gałecka.Według rozmówców mediów zmiany objęły osoby uznawane za najbliższe otoczenie generała Jaworskiego.– Spodziewaliśmy się tego. To dyrektorzy, którzy tworzyli krąg zaufanych generała Radosława Jaworskiego – relacjonuje anonimowo jeden z funkcjonariuszy.Jaworski kierował SOP do 20 stycznia, kiedy został zawieszony w obowiązkach służbowych.Nieprawidłowości i głośne incydentyResort wskazuje na konkretne uchybienia – m.in. liczne badania wariograficzne funkcjonariuszy, wysokie dodatki finansowe przyznawane wybranym dyrektorom oraz anulowanie milionowej kary wobec firmy serwisującej rządowe limuzyny. Na ocenę sytuacji w SOP wpłynęły także głośne zdarzenia z ostatnich miesięcy, w tym kradzież samochodu należącego do żony premiera Donald Tusk, incydenty z dronami nad obiektami rządowymi w Warszawie oraz tragedia w Ustce z udziałem funkcjonariusza SOP.To dopiero początek zmian w SOPJak podają media, obecna fala dymisji ma być początkiem szerokiej reorganizacji. W najbliższym czasie stanowiska mogą stracić kolejne osoby odpowiedzialne za dotychczasowe funkcjonowanie służby.Czytaj również: Brak podstaw oskarżenia. Sąd kończy polski wątek sprawy Nowaka