Doda w „Trójkącie politycznym”. Doda, czyli Dorota Rabczewska, gościła w programie „Trójkąt polityczny”. W rozmowie zostały poruszone zarówno bieżące tematy polityczne, jak i ostatnia aktywność społeczna artystki związana z ochroną zwierząt oraz funkcjonowaniem schronisk. „Jesteśmy w Polsce utkani z sadystów, którzy gdyby mogli, to pastwiliby się nad ludźmi – ale nie mogą, więc pastwią się nad zwierzętami” – powiedziała artystka. W ostatnich tygodniach Doda intensywnie angażuje się w działania na rzecz zwierząt. Publicznie nagłaśnia problemy dotyczące warunków panujących w części schronisk, apelując o zmiany systemowe oraz skuteczniejszy nadzór państwa nad placówkami opieki nad zwierzętami. Piosenkarka wzięła udział w posiedzeniu sejmowej komisji poświęconej ochronie zwierząt, gdzie mówiła o nieprawidłowościach i potrzebie wzmocnienia kontroli.Spotkanie Dody z prezydentem i ministrem sprawiedliwościW „Trójkącie politycznym” prowadząca Aleksandra Pawlicka zapytała się Dodę o to, jak wyglądały jej spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim i ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem. Tematem rozmów były możliwe zmiany prawne oraz odpowiedzialność instytucji państwowych za egzekwowanie przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt. – Nie myślę o karierze w polityce. Nie lubię polityki, brzydzę się nią. Jestem tu, tylko żeby pomóc zwierzętom – podkreśliła artystka.– Byłam po przeciwległych biegunach i obie te rozmowy nie różniły się od siebie. Nie musiałam przekonywać ani prezydenta Nawrockiego, ani ministra Żurka do tego, że trzeba podjąć realne kroki w walce z patoschroniskami. Ministra sprawiedliwości poprosiłam o podwyższenie kar dla osób, które znęcają się nad zwierzętami – wyjaśniła Rabczewska.– Zwierzęta nie mają żadnych barw politycznych, a ja nie mieszam się w przepychanki polityczne. Chciałabym, aby opozycja i strona rządząca, doszli w tej sprawie do porozumienia – podkreśliła artystka.Zdaniem działaczki społecznej sądy nie są przygotowane na prowadzenie takich spraw dotyczących patoschronisk i znęcania się nad zwierzętami. – Potrzeba więcej biegłych, a przed wszystkich przeszkolić prokuratorów, aby brali udział w takich śledztwach. W Polsce jesteśmy utkani z sadystów, którzy gdyby mogli, to pastwiliby się nad ludźmi – ale nie mogą, więc pastwią się nad zwierzętami – dodała.– Pies nie jest śmieciem. Szokuje mnie fakt, że trzeba komuś to tłumaczyć i pilnować z batem, aby zadbał o swojego przyjaciela, zapewnił mu godny byt a przede wszystkim – nie krzywdził – zaznaczyła.Dorota Rabczewska zwróciła się do premiera Donalda Tuska, aby zaprosił ją na spotkanie dotyczące patoschronisk i tego, jak można walczyć z okrucieństwem wobec zwierząt. – Kończą mi się stylizacje na spotkania z politykami. Jeden outfit został mi na spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem, więc proszę mnie zaprosić – powiedziała w programie. Czytaj również: Doda spotkała się z ministrem Żurkiem. Dla dobra zwierząt