Prof. Radosław Markowski w „Pytaniu dnia”. 03.02.2026 Prof. Radosław Markowski został zapytany przez redaktorkę Dorotę Wysocką-Schnepf o to, o czym może świadczyć wielokrotne pojawienie się nazwiska Władimira Putina w kolejnych odtajnionych aktach ze sprawy milionera Jeffreya Epsteina oskarżonego o handel ludźmi w celach seksualnych, w tym nieletnich. Markowski podkreśla, że „to jest rzecz do pilnego zbadania”.– Jak ktoś mówi, że nazwisko Putina pojawia się tysiąc razy w 3 milionach akt, to pojawia się inne pytanie – ile razy pojawia się Benjamin Netanjahu, Bill Clinton, czy Bill Gates. To, że Trump się pojawia w aktach, to nic dziwnego, uwieczniony jest także na zdjęciach z Epsteinem – stwierdził gość „Pytania dnia”.Zobacz także: Skład zespołu ds. afery Epsteina. Na czele Waldemar ŻurekNotowania Trumpa lecą w dółProfesor zwrócił uwagę, że „Trump na początku drugiej prezydentury miał 50 proc. poparcie i ponad 38 proc. poparcia dla swoich konkretnych polityk”.– On nigdy nie miał poparcia dla tego co chce realizować. (...) W tej chwili jego poparcie bardzo spada. Trzeba jednak pamiętać, że obyczajowe kwestie nie były tymi, które ciągnęły go w dół. Obecnie – po raz pierwszy w historii USA – ze wszystkich dziedzin Amerykanie na pierwszym miejscu stawiają kwestie gospodarcze jako najważniejsze, a jednocześnie Trump jest najgorzej oceniany na tej płaszczyźnie – podkreślił socjolog.Markowski przyznał jednak, że „sprawa Epsetina nie pomoże Trumpowi”.– Chyba, żeby się okazało, że ktoś z tych krytyków przesadzi. Trump bardzo sprytnie rozgrywa niektóre kwestie, np. strasząc redakcje pozwami. Media w reakcji często przestawały pisać o sprawach (w które był zamieszany – przy. red.) by uniknąć długoletnich i kosztownych procesów. A wtedy Trump wychodzi i przekonuje, że jest niewinny, bo redakcje się wycofały, choć tak naprawdę szły na ugodę – wskazał naukowiec.I dodał, że „dlatego, chce przestrzec wszystkich krytyków, żeby uderzali wtedy gdy będą mieć absolutne dowody”. – Jeśli im się noga powinie, to będzie to miało odwrotne skutki od zamierzonych – podsumował profesor. Zobacz też: Kwity Epsteina. Skompromitowany miliarder chciał donosić Putinowi na Trumpa