Materiał Mileny Rachid-Chehab. To historia Polki, która utknęła w syryjskim Kurdystanie w jednym z obozów dla żon ISIS. Twierdzi, że zaangażowanie w budowę kalifatu to był błąd, za który teraz płaci ogromną cenę – od kilku lat mieszka z trójką dzieci (mąż przebywa w amerykańskim więzieniu) w namiocie, bez kontaktu ze światem i bez wyroku. Tak naprawdę Karolina to tylko ilustracja problemu, który nabrzmiewa w Syrii, a którego kulminację obserwujemy przez ostatnie dni. Kontrolę nad uwięzionymi ludźmi ISIS sprawują Kurdowie a teraz Al-Sharaa (nowy prezydent Syrii, do niedawna w Al-Kaidzie) prowadzi krwawe walki z tym narodem.Krwawe walki Kurdów z SyryjczykamiKarolina twierdzi, że budowa kalifatu była błędem. Dziś, bez kontaktu ze światem i bez wyroku, bezskutecznie prosi państwo polskie o pomoc. Jej dramat to tylko wierzchołek góry lodowej. W Syrii trwają krwawe walki między siłami nowego prezydenta, Al-Sharaa, a Kurdami. Jeśli Kurdowie stracą kontrolę nad obozami, radykalni bojownicy ISIS mogą znów zagrozić światu.– Kurdowie, z którymi rozmawiałam, przestrzegają, że wypuszczenie przez władze Syrii tysięcy dżihadystów jest tylko kwestią czasu – powiedziała autorka reportażu Milena Rachid Chehab.Czytaj także: „Jak bóg da...”. Dokąd zmierza Syria? Reportaż Mileny Rachid Chehab