Komentarz Jacka Dobrzyńskiego. – Jest to bardzo bulwersująca sprawa. Mężczyzna, który przez wiele lat pracował w Ministerstwie Obrony Narodowej, współpracował z obcym wywiadem. Działał na szkodę Polski, sprzedawał Polskę i zdradzał Polskę – powiedział Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Jacek Dobrzyński na temat pracownika MON, którego nad ranem zatrzymali Funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego. – To nie był żołnierz, a pracownik cywilny Ministerstwa Obrony Narodowej. Prokurator zadecyduje o tym, kiedy i – przede wszystkim – jakie zarzuty przedstawi temu panu – zdradził Dobrzyński.Zatrzymania dokonano we wtorek po godzinie 8:00 w budynku przy Alei Niepodległości w Warszawie. Akcja była wynikiem trwającego od dłuższego czasu śledztwa prowadzonego przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.Mocne dowody– To funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego zebrali mocne i bardzo obciążające materiały na ten temat – powiedział Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych.Mężczyzna jest podejrzewany o współpracę z rosyjskim i białoruskim wywiadem. Służba Kontrwywiadu Wojskowego miała od dłuższego czasu monitorować jego działania. Aktualnie pracownik MON jest przesłuchiwany przez służby. – Rosjanom mocno zależy na tym, żeby Polaków zdezinformować. Chcą Polaków skłócić z innymi narodami Unii Europejskiej oraz przede wszystkim z obywatelami Ukrainy – podsumował Dobrzyński.Czytaj także: Marzyła mu się „kariera” rosyjskiego szpiega. Paweł K. usłyszał wyrok