Swojego „wybranka” nazywała „frajerem”. Ukraińskie służby bezpieczeństwa zatrzymały w Kijowie 35-letnią Inę Kardasz, dziennikarkę oskarżaną o wieloletnią działalność szpiegowską na rzecz białoruskiego KGB. Według śledczych kobieta wykorzystywała relacje intymne do werbowania wojskowych i zdobywania tajnych informacji. Agentkę złapano na gorącym uczynku. Ina Kardasz została zatrzymana już pod koniec stycznia, ale teraz nowe, kontrowersyjne szczegóły sprawy ujawniła ukraińska telewizja TSN. Stacja nazwała Kardasz „białoruską Matą Hari – kobieta udawała „delikatną, miłą dziewczynę”, w której zakochiwali się wysocy rangą politycy i dowódcy wojskowi. Seks był jej „głównym atutem”, który miała wykorzystywać do pozyskiwania informacji i rekrutacji – ustaliła telewizja. Pod przykrywką dziennikarkiZ ustaleń Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR/GUR) wynika, że Ina Kardasz współpracowała z białoruskim KGB od 2015 roku. W 2020 roku została skierowana do Ukrainy, gdzie pod przykrywką dziennikarki pracowała w jednym z czołowych ukraińskich mediów. Jej zadaniem miało być przeniknięcie do struktur ukraińskiego wywiadu oraz zbieranie informacji o sytuacji wojskowej, w tym o Białorusinach i Rosjanach walczących po stronie Ukrainy.Czytaj także: Donald Trump pozwał Harvard. Zażądał miliarda dolarów odszkodowaniaUwodzenie jako narzędzie operacyjneNajbardziej szokującym elementem sprawy są doniesienia o metodach działania Kardasz. Według TSN agentka wykorzystywała relacje seksualne jako narzędzie werbunkowe. Miała uwieść dowódcę ukraińskiego pododdziału bojowego, by wydobywać od niego poufne informacje.W korespondencji z oficerem prowadzącym określała go pogardliwie mianem „mojego frajera”. TSN twierdzi, że dysponuje nagraniami potwierdzającymi te relacje, jednak nie ujawniła ich, powołując się na względy etyczne.Szkolenia, wariograf i „struktury wyższe niż KGB”Telewizja TSN przypomniała również nagranie opublikowane wcześniej przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Widać na nim Kardasz, która opowiada o szkoleniu z zakresu oszukiwania wariografu. Sugeruje przy tym, że za jej przygotowaniem stały struktury „znacznie wyższe” niż samo białoruskie KGB.Czytaj także: Ogromny pożar w Teheranie. Słup dymu widoczny z wielu kilometrówWedług ustaleń stacji jej rozmówcą na nagraniu był ukraiński dowódca, którego próbowała zwerbować i który – jak twierdzą dziennikarze – był w niej bardzo zakochany.Chiny, dyplomaci i próba dotarcia do HURNa końcowym etapie operacji Kardasz miała otrzymać kolejne zadanie: nawiązanie kontaktów z ambasadą Chin w Kijowie oraz zdobycie informacji na temat relacji Ukrainy z Pekinem. Białoruski wywiad miał szczegółowo instruować ją, do kogo się zgłaszać i jakie tematy poruszać.Docelowym celem było zatrudnienie się w Głównym Zarządzie Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy. Jak podają ukraińskie media, SBU oraz kontrwywiad HUR świadomie dopuściły do realizacji tego planu, prowadząc wobec agentki kontrolowaną grę operacyjną.Operacja kontrolna i zatrzymanie w KijowieUkraińskie służby SBU i GUR prowadziły operację przez kilka miesięcy. „Pod przykrywką tajnych danych „karmili” ją „dezinformacją” – napisał GUR. Po zebraniu materiału dowodowego, Kardasz została zatrzymana w Kijowie. Skonfiskowano jej telefon i dyktafon, których używała do zbierania tajnych informacji.„Przebywa obecnie w areszcie. Grozi jej 15 lat więzienia i konfiskata mienia” – napisał GUR.Czytaj także: Pożary pustoszą Patagonię. Ekosystemy na granicy przetrwania