Regionalne władze dementują. Pojawiające się w regionalnych mediach informacje o rzekomych zaniedbaniach na Żywiecczyźnie nie są prawdziwe. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie dementuje te tezy, wskazując na wielomilionowe wydatki i systematyczne prace utrzymaniowe. Pod koniec stycznia w mediach zaczęły krążyć informacje, w których sugerowano, że rzeki i potoki na Żywiecczyźnie znajdują się w bardzo złym stanie, a instytucje odpowiedzialne za gospodarkę wodną nie prowadzą na nich prac utrzymaniowych.Przekaz ten był wzmocniony fotografiami mającymi świadczyć o skali zaniedbań, choć w rzeczywistości przedstawiały one głównie zniszczenia powodziowe infrastruktury, takiej jak drogi czy mosty. Ponadto za nieprawdziwe uznano także tezy wicestarosty żywieckiego Stanisława Kucharczyka, jakoby Żywiecczyzna była stale pomijana przez dyrekcję z Krakowa.Informacje zawarte w publikacji są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd. W związku z czym Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie opublikował oświadczenie, w którym zdementował fałszywe tezy.CZYTAJ TAKŻE: Dopłaty do mokradeł i zmiany w TUZ. Co zmieni się dla rolników?W rzeczywistości Zarząd Zlewni w Żywcu, działający w ramach Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) w Krakowie, prowadzi systematyczne prace utrzymaniowe i inwestycyjne na terenie powiatu żywieckiego. RZGW zarządza 47 tys. km rzek i potoków oraz 1500 km wałów przeciwpowodziowych, a obszar administracji Zarządu Zlewni w Żywcu obejmuje około 2 536 kilometrów kwadratowych i aż 7137 km cieków wodnych. Teren ten charakteryzuje się górskim typem cieków, które podczas wezbrań powodują duże zniszczenia, co wymaga stałego nadzoru i działań interwencyjnych. Na inwestycje RZGW przeznacza miliony „Żywiecczyzna nie może być cały czas pomijana przez dyrekcję z Krakowa. Tych problemów mamy ogromnie wiele. Żywiecczyzna domaga się konkretnych działań albo planu na konkretne lata. Obecne pieniądze są zbyt małe nawet na przyzwoite utrzymanie, już nie mówiąc o inwestycjach! Jesteśmy na krawędzi dramatycznej sytuacji. Mamy coraz częstsze i poważniejsze zagrożenia zalewania posesji prywatnych” – podkreślał wicestarosta.Z kolei dane finansowe jednoznacznie pokazują, że Żywiecczyzna nie jest pomijana. W latach 2019-2025 na obszar powiatu żywieckiego przeznaczono około 22,7 mln zł na prace dotyczące cieków wodnych, a dodatkowo około 24,8 mln na obiekty Kaskady – Tresna, Porąbka.Ponadto w latach 2019-2025 Grupa Wsparcia Technicznego prowadziła prace ciągłe w terenie, w wyniku których usunięto ponad 200 tam bobrowych, odkrzaczono ponad 15 km terenu, udrożniono ponad 10km cieków, wykoszono 50 ha traw oraz zwalczono barszcz Sosnowskiego na powierzchni około 350 ha. Wykonano także szereg ważnych inwestycji, takich jak kompleksowy remont stopni na potoku Koszarawa w Żywcu (łączna wartość ok. 6,64 mln zł), remont zapór przeciwrumowiskowych na potoku Leśnianka w Żywcu (ok. 2,34 mln zł), czy prace przy przesłonie przeciwfiltracyjnej na zaporze Porąbka (ok. 3,43 mln zł). Ponadto prowadzone są coroczne prace konserwacyjne na zaporach i drenażach zbiornika Tresna, a roczny koszt tych działań wynosi ok. 400-500 tys. zł. CZYTAJ TEŻ: Ta decyzja ułatwiła sprzedaż działki pod CPK. Sprawa w prokuraturzeDrogi nie są w gestii gospodarki wodnejWody Polskie podkreślają, że część zgłaszanych postulatów ma charakter inwestycyjny i wymaga przygotowania dokumentacji projektowej, uzgodnień oraz decyzji administracyjnych, a także pozyskania znacznych środków finansowych. Zwracają również uwagę, że część problemów dotyczy infrastruktury drogowej, za którą odpowiadają zarządcy dróg, a nie instytucja gospodarki wodnej.Ponadto doliny cieków są często obszarami chronionymi przyrodniczo, co ogranicza zakres możliwych prac regulacyjnych i całkowitego oszczania koryt – w celu uwzględnienia równowagi ekologicznej.