„Rozmowy nocą”. Kolejne europejskie państwa wprowadzają obowiązkową służbę wojskową. W niektórych z nich dotyczy ona zarówno mężczyzn jak i kobiet. O tym, czy takie rozwiązanie powinno obowiązywać w Polsce – w „Rozmowach nocą” na antenie TVP Info. Juliusz Sabak ekspert wojskowy z Portalu Obronnego wskazywał, że wprowadzenie takiego obowiązku musiałoby być dobrze przemyślane i nastawione na maksymalne wykorzystanie takiego czasu przy jednoczesnej trosce, by młodych ludzi od wojska nie odstraszyć.CZYTAJ TAKŻE: Polacy nie chcą do wojska. Duża zmiana w zaledwie kilka miesięcyZwrócił również uwagę na to, że przywróceniem służby wojskowej bardziej zainteresowani są ci, których taki obowiązek by nie dotyczył, aniżeli ci, którzy byliby nim objęci. Do programu zadzwonił pan Zenon z Jagodnika, który w wojsku spędził dwa lata. – To był stracony czas. Tego wszystkiego można było mnie nauczyć w ciągu pół roku – stwierdził, dodając jednak, że jest zwolennikiem przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Pan Jakub z Wrocławia również zadeklarował, że jest zwolennikiem obowiązkowej służby wojskowej, ale tylko dla mężczyzn. – Styczność z wojskiem powinna być już od dziecka dla wszystkich, ale w dorosłości jestem jednak za utrzymaniem patriarchatu w wojsku – stwierdził. Przeciwny obowiązkowej służbie wojskowej był pan Marek z Anglii. – W Anglii są szkoły kadetów. Jak ktoś nie chce przyjść do wojska to jest tam na siłę, więc z tego nic dobrego nie będzie. Nic na siłę – to jest najgorszy pomysł, jaki może być – powiedział. Mówił również o różnych zachętach, które powinny być kierowane do młodych ludzi. Z Kolei pan Stanisław z Wadowic argumentował, że służba obowiązkowa mogłaby nauczyć służby dla kraju, obowiązkowości, dyscypliny.– Byłem dwa lata w wojskach powietrzno-desantowych. To była ciężka służba, ale gdybym miał jeszcze raz odbyć tę służbę to bym się zgłosił – podkreślił, dodając, że kobiety mogłyby się zgłaszać dobrowolnie, natomiast w przypadku mężczyzn powinien być to obowiązek.