Sylwetka Bad Bunny'ego. Bad Bunny to w tej chwili najpopularniejszy muzyk na świecie. Tak przynajmniej wskazują dane Spotify. Świeżo upieczony zdobywca Grammy łączy w swoich utworach reggaeton z rapem. Tworzy muzykę latynoską, ale jest obywatelem Stanów Zjednoczonych. Jego kariera na dobre rozkręciła się w 2018 roku. Nagrody Grammy zostały rozdane w nocy w niedzieli na poniedziałek czasu polskiego. W kategorii Album Roku zwyciężył ubiegłoroczny krążek Bad Bunny’ego „Debi tirar mas fotos”. To pierwsza płyta nagrana w języku hiszpańskim, której przyznano tę prestiżową nagrodę. Nie jest to jednocześnie żadna niespodzianka – jej autor od lat dominuje w zestawieniach najpopularniejszych muzyków na świecie.Bad Bunny swoje przemówienie na gali rozdania Grammy rozpoczął od uderzenia w agentów ICE, czyli najbardziej krytykowanej w ostatnich tygodniach jednostki w USA. Służby imigracyjne to temat wyjątkowo mu bliski. Polityka Donalda Trumpa wymierzona jest m.in. w ludzi, wśród których dorastał. Czytaj także: „Wichrowe wzgórza” odczytane na nowo, Sorrentino. Kinowe premiery lutegoKim jest Bad Bunny?Prawdziwe personalia Bad Bunny’ego to Benito Antonio Martínez Ocasio. Muzyk urodził się w 1994 roku w mieście San Juan, stolicy Portoryko. Jest zatem obywatelem Stanów Zjednoczonych. Jego ojciec pracował jako kierowca ciężarówki, a matka jako nauczycielka. Portorykański wokalista śpiewa głównie po hiszpańsku. W swojej twórczości łączy kilka gatunków: reggaeton, pop oraz rap. Chwytliwy pseudonim Benito zawdzięcza zdjęciu, które wykonano mu, gdy był dzieckiem – zapozował na nim w przebraniu królika, z charakterystycznymi uszami, a jednocześnie z gniewną miną. Bad Bunny to po angielsku „zły króliczek". Historię swojej scenicznej ksywy wokalista wielokrotnie opowiadał w wywiadach. Zanim stał się gwiazdą, Benito pracował w supermarkecie. Rozpoczął też studia na kierunku związanym z komunikacją audiowizualną, ale nie ukończył ich.Zobacz też: Hania Rani z „europejskim Oscarem”. Pianistka ma na koncie kilka FryderykówBad Bunny – utwory, albumyMuzykę Bad Bunny – już pod tym pseudonimem – zaczął tworzyć w 2013 roku. Swoje pierwsze kawałki publikował na popularnej wówczas platformie SoundCloud. Wybił się w 2016 roku dzięki singlowi „Soy peor”, reggaetonowej balladzie dobrze wpisującej się w królujące dekadę temu na Soundcloudzie trendy. Po jej sukcesie muzykiem zainteresowała się lokalna wytwórnia.Efektem tej współpracy był debiutancki album Bad Bunny’ego – wypuszczone w 2018 roku „X 100Pre”. Zdecydowanie największym hitem spośród znajdujących się na tej płycie utworów okazało się „I like it”, stworzone we współpracy z Cardi B oraz J Balvinem. Sama płyta kilka lat później znalazła się na liście 500 najlepszych albumów wszech czasów stworzonej przez legendarny magazyn „Rolling Stone”.Już przed jej premierą Bad Bunny też nagrywał z wielkimi gwiazdami, tyle że znanymi przede wszystkim słuchaczom hiszpańskojęzycznym, m.in. Becky G czy Karol G. W miesiącach po płytowym debiucie Portorykańczyk nagrał wspólne piosenki z Drakiem i Jennifer Lopez.Hitami okazywały się też kolejne krążki Bady Bunny’ego: „Oasis” (2019), „YHLQMDLG” (2020), „El ultimo tour del Mundo” (2020), „Un verano sin ti” (2022), „Nadie sabe lo que va a pasar mañana” (2023) oraz „Debí tirar más fotos” (2025). Zwłaszcza ostatni z tych albumów został bardzo ciepło przyjęty przez krytyków. To nie jest typowa płyta reggaetonowa, zahaczająca wyłącznie o rap czy inne współczesne gatunki. Bad Bunny zaprosił do współpracy twórców klasycznej muzyki latynoskiej. Krążek doceniają nawet ci, którzy na słowo reggaeton zwykle reagują alergicznie. Najbardziej wybił się tytułowy kawałek. Był on nominowany do Grammy w kategorii Utwór Roku.Czytaj także: „Chwalę się, że jestem dziadersem”. Jan Englert o najlepszych chwilachNajpopularniejszy artysta na świecie z koncertem w WarszawieBad Bunny od wielu lat utrzymuje się w czołówce zestawienia najchętniej słuchanych wykonawców na świecie na platformie Spotify. W 2025 roku znalazł się na pierwszym miejscu, podobnie jak w latach 2020-2022. Jego album „Un verano sin ti” jest najczęściej słuchaną płytą w historii Spotify. Użytkownicy odtworzyli go już ponad 21 miliardów razy. Był też pierwszym całkowicie hiszpańskojęzycznym albumem nominowanym do nagrody Grammy.Wokalista próbował swoich sił również jako aktor. Na ekranie debiutował w 2021 roku w dziewiątej części filmu „Szybcy i wściekli”. W tym samym roku pojawił się też w serialu „Narcos”. W 2022 roku premierę miał film „Bullet Train”, w którym Benito wystąpił w jednej z głównych ról, u boku m.in. Brada Pitta.Do tej pory Bad Bunny nie występował w Polsce, ale zmieni się to już niedługo. W lipcu tego roku 31-latek zagra na stadionie PGE Narodowym w Warszawie.Zobacz też: Neil Young kontra Trump. Symboliczny gest muzyka wobec Grenlandii