Jak co roku, obudzony 2 lutego. Słynny świstak Phil z Punxsutawney w amerykańskim stanie Pensylwania po raz kolejny wystąpił w roli prognosty pogody. Zgodnie z wieloletnią tradycją został wywabiony ze swojej norki, aby przepowiedzieć, kiedy nadejdzie wiosna. Tym razem zwierzę zobaczyło własny cień, co według zwyczaju oznacza jeszcze sześć tygodni zimy. Jak co roku, w pobliżu norki Phila w pniu drzewa na wzgórzu Gobbler’s Knob zebrały się dziesiątki tysięcy uczestników. Uroczystości w miasteczku Punxsutawney przyciągają coraz większe rzesze turystów, szczególnie od czasu premiery kultowego filmu „Dzień świstaka” z 1993 roku z Billem Murrayem w roli głównej.Prognozy Phila częściej zapowiadają zimęStatystyki pokazują, że Phil znacznie częściej „przepowiada” dłuższe trwanie zimy niż szybkie nadejście wiosny. Co więcej, skuteczność jego prognoz pozostaje ograniczona — od 2005 roku świstak miał rację w mniej niż jednej trzeciej przypadków.Tradycja sięgająca XIX wiekuObchody w Punxsutawney są największym wydarzeniem organizowanym z okazji Dnia Świstaka, który formalnie obchodzony jest 2 lutego od 1887 roku. Zwyczaj wywodzi się z przesądów niemieckich imigrantów osiadłych w środkowej Pensylwanii, znanych jako Pennsylvania Dutch. Według tradycji, jeśli świstak zobaczy swój cień, zima potrwa jeszcze sześć tygodni; jeśli nie – wiosna nadejdzie wcześniej.Czytaj także: Niezwykle rzadkie zjawisko na Niagarze. Wodospad częściowo zamarzłCiekawostki· W zeszłym roku Phil przewidział kolejne sześć tygodni zimy, co było zdecydowanie jego najczęstszą oceną i niewielkim zaskoczeniem w pierwszym tygodniu lutego.· Phil nie jest jedynym zwierzęciem, którego konsultuje się przy długoterminowych prognozach pogody Poniedziałek. W wielu miejscach w USA, Kanadzie i poza nimi odbywają się formalne i nieformalne wydarzenia z okazji Dnia Świstaka. Oprócz licznych świstaków, zimowe prognozy przypisywano pancernikowi, strusiom i nigeryjskim karłowatym kozom.· Dzień Świstaka przypada na środek między najkrótszym, najciemniejszym dniem w roku, przesileniem zimowym, a równonocą wiosenną. Tradycja ta ma swoje korzenie w europejskim życiu rolniczym, ale nauka stojąca za nią jest co najwyżej wątpliwa.Czytaj także: Dziki koziołek błąkał się po ulicach. Potrzebna była pomoc