Kolejna ofiara tego zwierzęcia. W Tajlandii zginął 69-letni turysta zaatakowany przez dzikiego słonia. Mężczyzna nie miał żadnych szans w starciu ze zwierzęciem. To już trzecia ofiara śmiertelna ataków przypisywanych temu samemu słoniowi. Do zdarzenia doszło nad ranem na terenie pola kempingowego w Parku Narodowym Khao Yai. Turysta nocował w namiocie, a rano wyszedł na zewnątrz, żeby poćwiczyć. Wtedy dziki słoń uderzył go trąbą i stratował, zabijając na miejscu. Ciało mężczyzny znaleziono około 20 metrów od namiotu. Inni turyści obserwowali atak, ale nie zbliżali się ze względu na zagrożenie.Według informacji przekazywanych przez lokalne media i władze parku był to trzeci śmiertelny atak przypisywany temu samemu samcowi słonia, zwanemu Phlai Oiwan. W dwóch wcześniejszych przypadkach, do których doszło w poprzednich miesiącach, zginęły osoby przebywające w rejonie parku.Słoń zaatakował turystę w Tajlandii. Mężczyzna zginął na miejscuZwierzę było wcześniej znane pracownikom parku i obserwowane w pobliżu obszarów uczęszczanych przez turystów. Eksperci wskazują, że słoń mógł znajdować się w stanie silnego pobudzenia hormonalnego u samców, który wiąże się ze zwiększoną agresją i nieprzewidywalnym zachowaniem.Po ostatnim ataku władze parku wprowadziły dodatkowe środki bezpieczeństwa i czasowo ograniczyły dostęp do części terenów kempingowych. Ponownie zaapelowano do turystów o zachowanie ostrożności i unikanie zbliżania się do dzikich zwierząt.Czytaj też: Hipopotam zaatakował łódź. Nie żyje 11 osób