Wojsko uspokaja. Wojskowe systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP zarejestrowały w nocy wlot do polskiej przestrzeni powietrznej kolejnych balonów z kierunku Białorusi. Skala incydentów była jednak, jak przyznali wojskowi, wyraźnie mniejsza niż w poprzednich nocach. Dzięki stałej współpracy Sił Zbrojnych RP z innymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa możliwa była szybka reakcja, obejmująca m.in. przejęcie obiektów oraz zatrzymanie osób podejrzanych o udział w tych zdarzeniach – podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ).Loty monitorowanych obiektów nie stwarzały zagrożenia ani dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego, ani dla obywateli – zapewnili wojskowi. Kolejne balony z Białorusi w Polsce. DORSZ zapewnia, że nie było bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa„Siły Zbrojne RP pozostają w gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej” – zapewnia DORSZ. W nocy z 31 stycznia na 1 lutego strona białoruska ponownie podjęła działania mające na celu rozpoznanie i sprawdzenie reakcji polskich systemów obrony powietrznej – poinformowało w niedzielę dowództwo. Systemy odnotowały wtargnięcie do polskiej przestrzeni obiektów, które prawdopodobnie były balonami przemytniczymi. Czytaj także: Zdjęcia zdradziły tajemnicę Rosjan. Kreml zbroi się przy fińskiej granicy