I potrwa co najmniej do wtorku Lider Demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries zapowiedział, że nie zgodzi się na przyspieszone głosowanie nad pakietem budżetowym, co prawdopodobnie oznacza, że rozpoczęty w piątek shutdown potrwa co najmniej do wtorku. Przewodniczący Izby Mike Johnson zapewnił, że pakiet uzyska wymagane głosy. Jeffries odmówił w sobotnim wywiadzie dla telewizji MS NOW deklaracji poparcia dla przegłosowanego w piątek przez Senat pakietu projektów ustaw budżetowych, podkreślając, że jego partia musi przedyskutować sprawę.Według Politico miał również oświadczyć w prywatnej rozmowie z przewodniczącym Izby Mikiem Johnsonem, że pakiet nie uzyska wystarczającego poparcia Demokratów, by przyjąć go w ramach przyspieszonej ścieżki legislacyjnej, tj. w poniedziałek. Wydłuży to shutdown prawdopodobnie do wtorku.CZYTAJ TAKŻE: Czy Trump broniłby Polski w razie ataku? „Najpierw sprawdziłby Excel”W niedzielę Johnson zapewnił w wywiadzie dla Fox News, że jego partia będzie w stanie przegłosować pakiet budżetowy bez wsparcia Demokratów we wtorek.W piątek Senat przegłosował projekt budżetu, obejmujący środki dla wielu agencji federalnych, lecz wciąż czeka on na ostateczne głosowanie w Izbie oraz podpis prezydenta, ponieważ został uchwalony w innej wersji niż ten przyjęty przez Izbę.Do tego czasu trwać będzie paraliż budżetowy części agencji federalnych, których budżetu nie uchwalono przed wygaśnięciem dotychczasowego prowizorium obowiązującego do 30 stycznia.Dotyczy to Pentagonu oraz resortów transportu, mieszkalnictwa, zdrowia, edukacji i pracy, a także resortu bezpieczeństwa krajowego (DHS). Przegłosowany w Senacie pakiet zawiera pełny całoroczny budżet dla wszystkich resortów z wyjątkiem DHS, który otrzyma środki jedynie na dwa tygodnie.Rozwiązanie to ma umożliwić wynegocjowanie przez partie wprowadzenia żądanych przez Demokratów zmian w działaniu resortu w obliczu zastrzelenia przez funkcjonariuszy federalnych Alexa Prettiego w Minneapolis. Demokraci chcą m.in. zakazu patrolowania ulic przez funkcjonariuszy służb imigracyjnych, zakazu wchodzenia do domów bez sądowych nakazów oraz obowiązku noszenia przez nich kamer na mundurach.To już drugi shutdown w obecnej kadencji prezydenta Donalda Trumpa po rekordowym 43-dniowym całkowitym paraliżu państwa trwającym od października do połowy listopada ubiegłego roku. Ten jednak będzie prawdopodobnie ograniczony w skutkach ze względu na krótki spodziewany czas jego trwania.