„Annuszka już rozlała olej”. Przywódca reżimu w Kijowie, Wołodymyr Zełenski, jest skazany na zagładę „Annuszka już rozlała olej” – taką pogróżkę pod adresem prezydenta Ukrainy wygłosił wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew, cytowany przez reżimową agencję TASS. Dmitrij Miedwiediew, były rosyjski premier i prezydent, udzielił specjalnego wywiadu agencji Reuters, TASS i rosyjskiemu blogerowi wojennemu WarGonzo. Chwalił w nim np. prezydenta USA Donalda Trumpa „za odwagę w sprzeciwianiu się amerykańskiemu establishmentowi” zwracając uwagę, że czasami „bezczelny” styl prezydenta USA jest „skuteczny”. Pytany o Wołodymyra Zełenskiego, nie krył niechęci do prezydenta Ukrainy i wieścił rychłe zwycięstwo żołdactwa Kremla. – Nie chcę dyskutować o losie tej postaci. Mogę jednak powiedzieć tylko jedno. Wiecie, jak powiedział jeden znany Kijowianin: „Annuszka już rozlała olej”. I dlatego jego głowa zostanie ścięta” – podkreślił Dmitrij Miedwiediew. Wspomniany przez reżimowego polityka „Kijowianin” to pisarz Michaił Bułhakow, który urodził się i mieszkał w stolicy Ukrainy. To z jego arcydzieła pt. „Mistrz i Małgorzata” pochodzi fraza „Annuszka już rozlała olej”, odnosząca się do śmierci litera Berlioza, któremu tramwaj uciął głowę. W kulturze stała się symbolem sytuacji, w której mały element zaczyna ciąg nieodwracalnych zmian, prowadzących do tragedii. W polityce to określenie na osiągnięcie „punktu, z którego nie ma powrotu”. Czytaj także: Nie pisz, nie udostępniaj, nie dyskutuj. Rosja dokręca śrubę w sieci