Trzej strażacy są poszkodowani. Niemal setka strażaków walczy z pożarem sklepu Biedronka w Polkowicach na Dolnym Śląsku. Ogień objął cały budynek. Trzej ratownicy zostali poszkodowani. Pożar sklepu przy ul. Ogrodowej wybuchł przed południem. Z ogniem walczy już 20 zastępów strażackich, a kolejne jednostki są w trasie. – Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, ogniem objęty był dach budynku. Pożar był bardzo intensywny i po niespełna 10 minutach dach się zawalił – powiedział portalowi TVP.Info mł. kpt. Adrian Ziemiański, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Polkowicach.Pożar Biedronki w Polkowicach. Dwa tygodnie temu płonął tam inny marketNie ma informacji o poszkodowanych osobach, które mogłyby znajdować się w budynku. Wiadomo natomiast, że w akcji ucierpieli ratownicy. Strażacy działają w bardzo trudnych warunkach, ponieważ używana do gaszenia woda błyskawicznie zamarza. To sprawia, że poruszanie się wokół płonącego budynku jest sporym wyzwaniem. – Dwóch strażaków doznało przez ten lód kontuzji m.in. skręcenia barku. Trzeci miał rozciętą dłoń, ale pozostał na „polu boju” – dodał mł. kpt. Ziemiański.Akcja może potrwać nawet kilka godzin. Największym problemem okazuje się woda, której brakuje na miejscu.Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną pożaru. Dwa tygodnie temu w Polkowicach płonął inny market – Dino. Służby będą ustalać, czy te wydarzenia mają ze sobą coś wspólnego.CZYTAJ TEŻ: Cysterna z gazem w ogniu. Cudem nie doszło do tragedii