I to bez bombardowania. Rosyjskie wkładają wiele energii, by zniszczyć system energetyczny Ukrainy, a jednocześnie nie są w stanie zapewnić jego działania we własnym kraju – zauważa belsat.eu,. Portal informuje o kolejnej poważnej awarii, która pozbawiła prądu i ogrzewania wielu mieszkańców Murmańska na północy Rosji. Murmańsk jest położony za kołem podbiegunowym. Obecnie trwa tam noc polarna i nie dociera światło słoneczne. W sobotę temperatura spadła do 28 stopni poniżej zera. Już po raz drugi w ostatnich dwóch tygodniach doszło tam do przerwy w dostawie prądu. Powodem jest awaria linii elektroenergetycznej – poinformował w sobotę rano gubernator obwodu murmańskiego Andriej Czibis. Według części mieszkańców zaczęły się też problemy z ogrzewaniem. Bez prądu jest część Murmańska oraz Siewieromorska. Jak przekazał Czibis, awaria wystąpiła na innym odcinku linii elektroenergetycznej niż ostatnio. W mieście odwołano zajęcia w szkołach, wyłączono również oświetlenie uliczne.Kolejne awarieDo poprzedniej awarii w Murmańsku i Siewieromorsku doszło 23 stycznia. W jej wyniku w miastach tych nastąpił blackout – masowe wyłączenie energii elektrycznej i ogrzewania. Przyczyną awarii było zawalenie się pięciu słupów linii elektroenergetycznych. W mieście obowiązywał stan nadzwyczajny.Od początku 2026 roku co najmniej 12 miejscowości w Rosji zmagało się z dużymi awariami, w tym ponadmilionowe miasta Samara i Omsk.30 stycznia w 12-tysięcznym mieście Bodajbo w obwodzie irkuckim bez ogrzewania został co dziesiąty mieszkaniec, przy temperaturach spadających do minus 40 stopni Celsjusza. Czytaj też: Amerykański Senat podjął decyzję. Paraliż państwa jest nieunikniony