Nagłe wezwanie do domu gwiazdy. Na kilka godzin przed śmiercią aktorka Catherine O'Hara miała doznać „nagłego wypadku medycznego” w swoim domu w Los Angeles. Kobieta trafiła do szpitala „w poważnym stanie”, a kilka godzin później zmarła. W amerykańskich mediach pojawiły się doniesienia, że stało się, gdy aktorka opuściła placówkę. Portal TMZ dotarł do nagrania połączenia z numerem alarmowym 911. Z rozmowy wynika, że Catherine O’Hara doznała 30 stycznia „nagłego wypadku” w swoim domu w dzielnicy Brentwood w Los Angeles. Zgłaszający twierdził, że aktorka ma „trudności z oddychaniem”. Rzecznik straży pożarnej w Los Angeles opowiedział dziennikowi „Daily Mail”, jak wyglądała interwencja ratowników. „O godzinie 4:48 rano odebraliśmy zgłoszenie o nagłym wypadku pod tym adresem i przewieźliśmy kobietę w wieku około 70 lat w ciężkim stanie” – wyjaśnił. Amerykańskie i brytyjskie media zwracają uwagę, że nie jasne, czy i dlaczego O’Harę wypisano ze szpitala, ponieważ agencja reprezentująca gwiazdę stwierdziła, że gwiazda zmarła w domu. Pewne jest, że zgon aktorki stwierdzono kilka godzin po wezwaniu służb ratunkowych. Ostatni raz Catherine O'Hara pojawiła się publicznie na gali Emmy we wrześniu 2025 roku. W styczniu 2026 roku nie było jej na Złotych Globach, choć nominowano ją za najlepszą aktorkę drugoplanową. Rola mamy Kevina dała jej ogromną popularność Artystka rozpoczęła karierę w latach 70., występując w kanadyjskich serialach komediowych. Zasłynęła rolą Kate McCallister, czyli matki Kevina w filmach „Kevin sam w domu” i „Kevin sam w Nowym Jorku”. W swoim dorobku miała także między innymi występy w „Soku z żuka” i „Beetlejuice Beetlejuice”. W ostatnich latach aktorka częściej pojawiała się na małym ekranie. Zagrała w docenionych przez krytyków i widzów serialach: „Schitt's Creek”, „The Last of Us” oraz „Studio”. Za rolę w „Schitt's Creek” otrzymała w 2020 roku Nagrodę Emmy oraz Złotego Globa dla najlepszej aktorki w serialu komediowym. Czytaj także: Catherine O'Hara nie żyje. Filmowa matka Kevina miała 71 lat