Młodzież rzuciła się do aptek. Główny Inspektorat Farmaceutyczny reaguje na problem, jakim stało się wykupowanie w aptekach Solpadeiny, leku przeciwbólowego, którego nadużywanie może skończyć się zgonem. Specyfik stał się popularny wśród dzieci i młodzieży, po tym jak wymienił go raper Taco Hemingway w utworze „Zakochałem się pod apteką”. GIF sprawdzi, czy nie była to reklama leku. W utworze „Zakochałem się pod apteką” (ma 2 mln wyświetleń), artysta co najmniej trzykrotnie wymienia nazwę popularnego leku przeciwbólowego, będącego mieszanką paracetamolu, kofeiny i kodeiny (uzależniającego opioidu). „Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie” – śpiewa artysta, opowiadając o miłości i kłopotach z kupnem tego preparatu. Co ciekawe znajduje się w nim ostrzeżenie przed nadużywaniem specyfiku.„Kolej już na mnie, mówię: Przepani, Solpa w rozpuszczalnej tabletce. ‘Już pan tamtą zużył, był pan w środęTo jest silny proszek, więc dać nie mogęSą zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie’” Utwór, w krótkim czasie zyskał dużą popularność w mediach społecznościowych i doprowadził do wielkiej popularności wspomnianego leku wśród dzieci i młodzieży, które masowo wykupowały go z aptek. W sieci pojawiły się filmiki, na których nastolatkowie pozują z opakowaniem „Solpy”. Krytycy wskazywali, że przekaz rapera – nawet jeśli ma charakter narracyjny i artystyczny – może być przez młodych odbiorców odczytywany jako normalizacja ryzykownych zachowań i estetyzowanie tzw. aptecznego „użycia rekreacyjnego”. Czytaj także: Podrabiali recepty na leki. Przejmowali do tego tożsamość lekarzyBardzo groźny paracetamol Łukasz Pietrzak, Główny Inspektor Farmaceutyczny, poinformował, że instytucja podjęła działania wyjaśniające. – Wczoraj zostało wysłane pismo do podmiotu odpowiedzialnego, ponieważ musimy najpierw ustalić, czy producent leku udzielił zgody artyście na prowadzenie reklamy. Aby stwierdzić, że doszło do nieuprawnionej reklamy produktu leczniczego, musimy mieć pewność, czy taka zgoda istniała– powiedział Pietrzak Polskiej Agencji Prasowej. Dodał, że GIF nie ma kompetencji do karania artysty, a jego rola ogranicza się do ustalenia stanu faktycznego i ewentualnego zawiadomienia innych organów. Zaznaczył również, że młodzież często dobrze orientuje się, które preparaty są wykorzystywane w celach pozamedycznych. – To nie jest jeden z tych produktów, które były popularne wśród młodych ludzi – powiedział. –Największym zagrożeniem jest bagatelizowanie ryzyka i przekonanie, że legalny lek nie może wyrządzić poważnej szkody – dodał. Pietrzak podkreślił jednocześnie, że w jego ocenie największe zagrożenie zdrowotne nie wynika z efektu odurzeniowego kodeiny, ale kluczowym problemem jest paracetamol. – Jeżeli ktoś chciałby uzyskać jakikolwiek efekt, musiałby zjeść bardzo duże ilości leku. Wtedy po prostu „rozwala” sobie wątrobę – powiedział. – To działa jak zatrucie muchomorem sromotnikowym. Po kilku dniach może dojść do toksycznego uszkodzenia wątroby, encefalopatii i zgonu, jeżeli nie poda się odpowiednich odtrutek w odpowiednim czasie – wskazał. Szef GIF, powołując się na dane Narodowego Funduszu Zdrowia, przypomniał, że w 2023 roku hospitalizacje związane z działaniami niepożądanymi i przedawkowaniami leków kosztowały system ochrony zdrowia 92 mln zł. – Sam paracetamol to było prawie 7,3 mln zł, mimo że jest powszechnie uważany za bezpieczny preparat – powiedział. Czytaj także: Dentystka wypisała dla szajki 5 tys. recept na opioidy warte miliony Bezkrytycznie zapatrzeni w swoich guru Do sprawy odniosła się psycholog i certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień Magdalena Rowińska. – Dzieci i młodzież bardzo często na ślepo podążają za tym, co pokazują influencerzy – powiedziała. – Problemem jest całkowity brak krytycznego myślenia, którego nikt ich wcześniej nie nauczył – ani w domu, ani w szkole – dodała. Rowińska przypomniała wcześniejsze zjawiska z portali społecznościowych. – Mieliśmy już paracetamol challenge na TikToku. Następnym razem ktoś zacznie mówić o jeszcze bardziej niebezpiecznych substancjach i znowu zobaczymy wysyp takich zachowań – zaznaczyła. Jej zdaniem kluczowe znaczenie ma profilaktyka i wzmacnianie kompetencji psychospołecznych. – Nie możemy rezygnować z uczenia dzieci krytycznego myślenia, nawet jeśli decyzje podejmują pod wpływem emocji – powiedziała. Głos w sprawie zabrał także Przemysław Staroń, psycholog i Nauczyciel Roku 2018. W jego ocenie głównym problemem dotyczącym omawianego leku jest paracetamol. Zaznaczył, że sam w przeszłości uzależnił się od tego leku. – Moja psychiatrka pomogła mi z tego wyjść, krok po kroku. Efekty odurzające są bardzo umiarkowane, natomiast ryzyko zniszczenia wątroby jest ogromne – powiedział Staroń. Zaznaczył, że nie kwestionuje autonomii sztuki. – Sztuka jest przestrzenią wolności, ale wolność bez odpowiedzialności nie istnieje – powiedział. – Jeżeli ktoś przedstawia używanie substancji psychoaktywnych w pozytywnym świetle, to modeluje zachowania swoich fanek i fanów, niezależnie od tego, czy mówi, że to licentia poetica – zaznaczył. Czytaj także: Nielegalny handel lekami. Zarzuty dla lekarza i księdza