Steadfast Dart 26. Ćwiczenia Steadfast Dart 26 trwają od połowy stycznia do 18 marca w Niemczech. To największe manewry NATO w tym roku, ale bez udziału Polski. „Siły Zbrojne RP otrzymały zaproszenie do udziału w ćwiczeniu Steadfast Dart 26 i skorzystały z niego w zakresie adekwatnym do swojej roli w tego typu przedsięwzięciu” – poinformował portal TVP.Info Sztab Generalny. Polska wysłała żołnierzy w „charakterze obserwatorów”. Manewry mają pokazać gotowość sił NATO do działania. Podczas ćwiczeń Steadfast Dart 26 Sojusz trenuje jak najszybsze i skoordynowane przemieszczanie żołnierzy, sprzętu i pojazdów na terenie NATO. Ma to na celu doskonalenie koordynacji działań i pokazanie zdolności obronnych przed atakami na terytorium sojuszu.Steadfast Dart 26 to sprawdzian zdolności operacyjnych NATOĆwiczenia zademonstrują zdolności operacyjne i strategiczne sił NATO oraz innych jednostek uczestniczących, integrując siły lądowe, powietrzne, kosmiczne, cybernetyczne, morskie i operacji specjalnych.Zobacz także: Rosja grozi po ćwiczeniach NATO. „To przygotowanie do wojny”– W zeszłym roku w ramach ćwiczeń Steadfast Dart po raz pierwszy rozmieszczono nowe Sojusznicze Siły Reagowania NATO, demonstrując zdolność Dowództwa Operacyjnego Sojuszników do natychmiastowej reakcji na nagłe zagrożenie. Tegoroczne ćwiczenia bazują na tym sukcesie i ponownie zademonstrują zdolność reagowania NATO, a także jego siłę, w ramach prawdopodobnie jednego z najbardziej widocznych ćwiczeń NATO w tym roku, z udziałem sił lądowych, morskich i powietrznych, które będą działać we wszystkich domenach – powiedział generał Sił Powietrznych USA Alexus G. Grynkewich, Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie (SHAPE), cytowany na stronie SHAPE.Z Steadfast Dart 26 skorzystaliśmy „w zakresie adekwatnym do swojej roli”W manewrach Steadfast Dart 26 zabrakło Stanów Zjednoczonych, ale także polskiej armii. Dlaczego? Dowództwo Sił Sojuszniczych w Brukseli nie chciało komentować sprawy, ograniczając się do kurtuazyjnej odpowiedzi.„W ćwiczeniach bierze udział około 10 tys. żołnierzy z 11 krajów. Są to jednostki Sił Reagowania Sojuszu (ARF) z Bułgarii, Czech, Niemiec, Grecji, Włoch, Litwy, Hiszpanii i Turcji, a także siły z Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii, które łączą krajowe działania ćwiczebne z manewrami Steadfast Dart.„Polska nie bierze udziału w rotacji Sojuszniczych Sił Reagowania w 2026 roku” – czytamy w oświadczeniu przysłanym do portalu TVP.Info z SHAPE, pod którym podpisał się dr Davor Zebec z Biura Spraw Publicznych.Sztab Generalny na pytania portalu TVP.Info odpowiedział po kilku dniach. Jak wyjaśniło wojsko, największe manewry NATO w tym roku mają charakter, który nie wymaga obecności polskiej armii w szerszym zakresie. Natomiast ich przebieg budzi żywe zainteresowanie polskich dowódców. „Siły Zbrojne RP, podobnie jak wszystkie państwa członkowskie NATO, otrzymały zaproszenie do udziału w ćwiczeniu Steadfast Dart 26 i skorzystały z niego w zakresie adekwatnym do swojej roli w tego typu przedsięwzięciu […]” – przyznał Sztab Generalny. Zobacz także: Rosja i Białoruś spuszczają z tonu. Odsuwają duże manewry od granic NATOW przysłanym do nas oświadczeniu Sztab Generalny dodał: „Polscy żołnierze uczestniczą w ćwiczeniu w charakterze obserwatorów. Wynika to z faktu, że scenariusz Steadfast Dart 26 zakłada koncentrację sił NATO w Europie Środkowej bez wejścia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”. Udział bojowy Sił Zbrojnych RP w Seadfast Dart 26 nie był zakładanyZ pisma otrzymanego przez portal TVP.Info wynika, że przy obecnych realiach geopolitycznych rola Polski byłaby inna niż większości pozostałych państw NATO ze względu na nasze położenie geograficzne – kraju, który można określić jako „frontowy”.„Z perspektywy planowania operacyjnego NATO, w przypadku realnego wzrostu zagrożenia siły sojusznicze byłyby kierowane przede wszystkim na terytorium Polski oraz państw bałtyckich. W takim scenariuszu kluczową rolą Polski byłoby wystąpienie jako państwo-gospodarz (Host Nation Support), odpowiedzialne za przyjęcie, zabezpieczenie i wsparcie wojsk sojuszniczych. Z tego względu udział bojowy Sił Zbrojnych RP w tym konkretnym ćwiczeniu nie był zakładany” – wyjaśnili wojskowi. „Ćwiczenia z serii Steadfast są cykliczne i każdy ich epizod realizuje inny element zdolności Sojuszu, komplementarny wobec roli poszczególnych państw” – możemy przeczytać w oświadczeniu Sztabu Generalnego WP. Manewry Seadfast Dart 26 odbywają się na terenie Niemiec – mają trwać do 18 marca. Ćwiczenia składają się z dwóch głównych faz: fazy rozmieszczenia i fazy szkolenia. Faza rozmieszczenia rozpoczęła się na początku stycznia, a faza szkolenia rozpocznie się w lutym. Obie odbędą się w symulowanym scenariuszu konfliktu z udziałem przeciwnika o zbliżonym poziomie trudności i pokażą, że ARF oraz inne uczestniczące siły są w stanie prowadzić i utrzymywać złożone operacje w wielu lokalizacjach w Europie Środkowej, a w szczególności w Niemczech. Tam ćwiczenia NATO przejdą bezpośrednio w Quadriga, niemieckie ćwiczenia z udziałem sił specjalnych.Zobacz także: Ruszyły największe manewry wojskowe NATO od zakończenia zimnej wojny