Uwaga na oszustów. Dwaj fałszywi „hydraulicy” polowali na seniorów z warszawskiego Mokotowa i Ursynowa. Dostając się do mieszkań ofiar pod pretekstem na przykład naprawy awarii instalacji czy zalewania sąsiadów, okradali ofiary z gotówki i kosztowności. Nim wpadli, ich łupem padło co najmniej 80 tys. złotych. W ostatnim czasie na terenie Mokotowa i Ursynowa doszło do kilku bezczelnych rabunków. Ich ofiarami padali tylko seniorowie. Jako że wszystkie zderzenia były bardzo podobne, policjanci byli pewni, że mają do czynienia z jedną szajką. – Przestępcy podawali się za hydraulików. Mówili lokatorom, że muszą sprawdzić instalację, bo ci na przykład zalewają sąsiada lub naprawić jaką poważniejszą usterkę. Prawdopodobnie typowali swoje ofiary wcześniej, bo ich ofiarami były tylko starsze osoby i najczęściej samotne – mówi portalowi TVP.Info asp. szt. Marta Haberska oficer prasowa KRP II w Warszawie. „Hydraulicy” stosowali klasyczny złodziejski trick: jeden z nich wraz z gospodarzem zajmowali się rzekomą usterką, a w tym czasie drugi przeszukiwał mieszkanie zabierając gotówkę i kosztowności. – Aby odwrócić uwagę ofiar, prosili ich na przykład o pozostanie w łazience i trzymanie prysznica z odkręconą wodą. Potrafili wzbudzić zaufanie u starszych osób, które dopiero po wyjściu „hydraulików” odkrywały, że zostały okradzione – dodaje asp. szt. Haberska. Czytaj także: Udawali pracowników wodociągów. Wyłudzili setki tysięcy złotychNotoryczni przestępcy z bogatą kartoteką Wiadomo, że „hydraulicy” okradli dwa mieszkania na Ursynowie i dwa na Mokotowie. Ofiary oszacowały straty na ponad 80 tys. złotych. Policja podejrzewa, że pokrzywdzonych może być więcej, ale niektóre osoby na przykład nie poniosły strat lub były one nieduże i nie zgłosiły tego. Kryminalni z komisariatu na Ursynowie ustalili kim są „hydraulicy” i zatrzymali obu złodziei. Nie było zaskoczeniem, że podejrzani to notoryczni przestępcy, bez stałego miejsca zamieszkania i pracy, za to z bogatą kartoteką za przestępstwa przeciwko mieniu. Mężczyźni w wieku 38 i 42 lat usłyszeli cztery zarzuty kradzieży w warunkach recydywy. Przyznali się, zapewne licząc, że dzięki temu unikną aresztu, ale sąd uznał, że co najmniej trzy miesiące spędzą za kratami. Osoby, które mogły paść ofiarą podobnych kradzieży, a dotychczas nie zgłosiły tego faktu, proszone są o kontakt z funkcjonariuszami Komisariatu Policji Warszawa Ursynów. Czytaj także: Takiej kradzieży policja jeszcze nie widziała. Złodziej połasił się na... włosy