Szczęśliwe zakończenie. Zamiast klaksonów była pomoc, zamiast paniki – empatia. Na autostradzie A2 między samochodami błąkały się przestraszone cielęta, które najpewniej zgubiły się podczas transportu. O szczęśliwym finale zdecydowała szybka reakcja kierowców i służb. Chwile napięcia i zaskoczenia przeżyli kierowcy jadący w czwartek popołudniu trasą A2 w rejonie węzła Łódź Północ. Kamery monitoringu zarejestrowały nietypowy widok – na łącznicy prowadzącej z Warszawy w stronę Katowic między poruszającymi się samochodami znalazły się młode cielęta. Najprawdopodobniej zwierzęta wypadły lub uciekły podczas transportu.Zanim na miejsce dotarły służby, sytuację opanowali sami kierowcy. Zatrzymywali ruch, przenosili przestraszone zwierzęta w bezpieczne miejsce poza barierami energochłonnymi i prowizorycznie zabezpieczali je, by nie wbiegły ponownie na jezdnię. Próbowali je także uspokoić i nakarmić. Ich szybkie i zdecydowane działania pozwoliły uniknąć zarówno tragedii zwierząt, jak i poważnego wypadku drogowego.Czytaj także: Półmaraton w drzwiach obrotowych. Influencer biegał przez sześć godzinZabezpieczone, okryte i bezpiecznePo krótkim czasie na łącznicy pojawiły się patrole policji oraz służby drogowe, które przejęły kontrolę nad sytuacją. Funkcjonariusze i pracownicy obsługi drogi okryli cielęta kocami termicznymi, ograniczając ich stres i chroniąc przed wychłodzeniem, do momentu przyjazdu lekarza weterynarii.Interwencja zakończyła się szczęśliwie. Zwierzęta nie odniosły obrażeń i zostały przekazane pod opiekę służb weterynaryjnych. Całe zdarzenie pokazało, jak wiele może zdziałać ludzka czujność, empatia i gotowość do pomocy – nawet w tak nieoczekiwanych okolicznościach, jak spotkanie cieląt na autostradzie.Czytaj także: Samolot lądował bez jednego koła. Odpadło tuż po starcie