„Zestrzelono 18 bezzałogowców”. Rosję zaatakowały ukraińskie drony – poinformowało rosyjskie ministerstwo obrony. Nie ma jednak pewności co do wiarygodności tych doniesień. Moskwa może próbować w ten sposób obarczyć Ukrainę odpowiedzialnością za niedotrzymanie warunków tzw. rozejmu energetycznego, aby usprawiedliwić ewentualne uderzenia w ukraińskie miasta. Według rosyjskiego ministerstwa obrony zestrzelono 18 bezzałogowców nad obwodami briańskim, rostowskim, astrachańskim i kurskim.W czwartek Donald Trump oświadczył, że poprosił Władimira Putina o kilkudniowe powstrzymanie ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Z kolei Wołodymyr Zełenski potwierdził, że prowadzone były z Rosjanami rozmowy na ten temat.Kreml milczy w tej sprawie. Jedynie rzecznik Władimira Putina, Dmitrij Pieskow, stwierdził, że „na razie nie może nic powiedzieć na ten temat”.Tymczasem Ukraina i Rosja przygotowują się na uderzenie silnych mrozów. W rejonach Charkowa, Kijowa, a nawet Lwowa spodziewane są temperatury sięgające około -30 stopni Celsjusza. W Moskwie termometry pokazały -19 stopni. Kijów i inne ukraińskie miasta borykają się z poważnymi problemami energetycznymi – w wielu domach brakuje prądu, wody i ogrzewania.Czytaj też: Mróz i wojna. Unia Europejska zwiększa wsparcie dla Ukrainy