Senator Marek Borowski w „Pytaniu dnia”. „Prezydent ma prawo rządzić się, ale w granicach Konstytucji (...). W momencie, kiedy głowa państwa zaczyna być rzecznikiem jednej strony politycznej, to wtedy każda Konstytucja będzie przez nich wykorzystywana nie tak, jak napisali ją jej autorzy” – powiedział w rozmowie z redaktorką Justyną Dobrosz-Oracz były marszałek Sejmu i senator Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski. W „Pytaniu dnia” redaktorka Justyna Dobrosz-Oracz gościła byłego marszałka Sejmu i obecnego senatora Koalicji Obywatelskiej Marka Borowskiego. Rozmówca ocenił dotychczasowe decyzje prezydenta Karola Nawrockiego, skomentował politykę Donalda Trumpa i relacje polsko-amerykańskie.Jakim prezydentem jest Karol Nawrocki?Justyna Dobrosz-Oracz zapytała się Borowskiego o to, czy prezydent ma prawo się rządzić. Zdaniem senatora „ma prawo się rządzić, ale w granicach konstytucji”.– Karol Nawrocki zdecydowanie wyszedł poza te granice i nadużywa tego prawa, między innymi w kwestiach ambasadorskich – powiedział senator KO.– Konstytucja powstała dla prezydentów wszystkich Polaków. W momencie, kiedy głowa państwa zaczyna być rzecznikiem jednej strony politycznej, to wtedy każda konstytucja będzie przez nich wykorzystywana nie tak, jak napisali ją jej autorzy – zaznaczył. Były marszałek Sejmu uważa, że prezydent Karol Nawrocki „prezentuje jako ojciec całego narodu, a w praktyce tylko jego części”. Senator Borowski zauważa, że Karol Nawrocki jest zwolennikiem systemu prezydenckiego i swoimi działaniami pokazuje, że chce troszczyć się o każdą dziedzinę naszego państwa.– Takie podejście do niczego nie prowadzi. Próbując narzucić system prezydencki, działa wbrew Konstytucji i szkodzi Polsce – podkreślił.Czytaj także: Prezydent rozgrywa koalicję? „Miało być jedno wspólne spotkanie”Rozmówca przyznał, że „w momencie, kiedy kandydat zostaje prezydentem, to dopiero wtedy widzimy, jakie ma kompetencje”.Czy prezydent zawetuje program SAFE?Program SAFE przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci nisko oprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego, w dużej mierze produkowanego w Europie. Polska ma być jego największym beneficjentem.„Jesteśmy coraz bliżej otrzymania prawie 44 miliardów euro, które będą przeznaczone na kolejne inwestycje w bezpieczeństwo” – pisał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w social mediach.Justyna Dobrosz-Oracz zapytała się senatora Koalicji Obywatelskiej, czy nie obawia się, że prezydent zawetuje program SAFE. – Jest namawiany do zawetowania tego programu przez niektórych polityków PiS-u. Dla nich walka z rządem jest ważniejsza niż interes Polski – odpowiedział.– Gdyby prezydent nie podpisał tego, to byłaby to totalna kompromitacja – dodał.Prowadząca zwróciła uwagę, że szef BBN żali się, że za te pieniądze nie będzie można kupować sprzętu od Ameryki.– Spuśćmy kurtynę milczenia na słowa Sławomira Cenckiewicza. Moim zdaniem ma problemy mentalne i ciężko merytorycznie odnieść się do jego wypowiedzi – zaznaczył senator Marek Borowski.Czytaj także: Oskarżenia o pominięcie prezydenta na obchodach. Muzeum Auschwitz odpowiada