Jednej z ofiar groził śmiercią. 37-latek został aresztowany za dokonanie dwóch brutalnych napadów na starsze kobiety w Warszawie. Na razie odpowie za dwa rozboje, ale może usłyszeć poważniejsze zarzuty. Prokuratura bada, czy nie zaatakował jeszcze trzeciej kobiety, która została uderzona kostką brukową w głowę i trafiła do szpitala. – Daniel D. został oskarżony przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Ochota dokonanie na warszawskiej Ochocie w marcu 2025 roku rozboju i usiłowanie rozboju na dwóch starszych kobietach. Podejrzany zakwestionował swój pobyt w miejscach tych czynów. Dysponujemy jednak doskonałym materiałem filmowym, który zarejestrował nie tylko wizerunek podejrzanego, ale i znaki szczególne. Dodatkowym dowodem jest DNA zabezpieczone na miejsce jednego z ataków – poinformował portal TVP.Info Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Pod koniec marca 2025 roku na warszawskiej Ochocie doszło do dwóch brutalnych napadów na starsze kobiety. Sprawca śledził swoje ofiary i atakował w momencie, gdy w okolicy nie było żadnych świadków. Interesowały go tylko torebki seniorek. Stąd policjanci ochrzcili go mianem „Torebkarz”. Czytaj także: „Torebkarz” brutalnie atakował starsze kobiety w WarszawieZdołał ukraść tylko 120 zł Do pierwszego ataku doszło w godzinach nocnych 27 marca 2025 roku w bloku przy ul. Bitwy Warszawskiej na Ochocie. Zamaskowany napastnik napadł na seniorkę czekającą na windę. „Podejrzany używał przemocy wobec pokrzywdzonej, którą popchnął do środka windy i szarpał za torebkę, w wyniku czego pokrzywdzona uderzyła głową o lustro znajdujące się wewnątrz kabiny. W zrabowanej torebce znajdowały się dokumenty, telefon, 120 zł w gotówce i karta bankomatowa” – informuje prok. Skiba. Dwa dni później doszło do kolejnego ataku. Tym razem w bloku przy ul. Korotyńskiego, również na Ochocie. Zamaskowany kominiarką mężczyzna uderzył, gdy starsza kobieta chciała wejść do swojego mieszkania. Zaczął bić ją pięściami, próbując wyrwać torebkę. Kiedy seniorka upadła, dalej bił ją po twarzy, głowie i klatce piersiowej. „Gdy pokrzywdzona wzywała pomocy, sprawca zagroził jej słowami: Przestań wrzeszczeć, bo cię uduszę. Następnie próbował wyrwać ofierze torebkę, w której znajdował się portfel ze 170 złotych, klucze, dokumenty, telefon i okulary korekcyjne. Szarpał nią tak bardzo, że została rozpruta na szwach i miała urwany pasek” – wyjaśnia prok. Skiba. Krzyki napadniętej usłyszał mąż ofiary, który wszedł do salonu i zdębiał widząc mężczyznę w czarnej kominiarce na głowie. Napastnik rzucił się do ucieczki, zostawiając pobitą kobietę. Nie wiedział, że pogrąży go to, że nie zdołał wyrwać ofierze torebki. Czytaj także: Napadał seniorki z zaskoczenia. Sam przyznał, że ofiar było więcej „Nic na mnie nie macie” Policjanci wszczęli poszukiwania bandyty już po pierwszym ataku na Ochocie. Przy drugim zdarzeniu byli niemal pewni, że za atakami stoi ta sama osoba. Kluczowe były nagrania z monitoringu, w tym z w bloku przy Korotyńskiego oraz okolic miejsc, w których doszło do ataków. Swoje zadanie porządnie wykonali także technicy kryminalistyczni zabezpieczający ślady. Okazało się, że na torebce, której rabusiowi nie udało się wyrwać ofierze, znajdują się ślady DNA sprawcy. Trzeba go było jednak znaleźć. I to zanim dojdzie do kolejnego napadu. Rysopis „Torebkarza” trafił do wszystkich załóg. Już 1 kwietnia 2025 roku, funkcjonariusze Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej Policji zauważyli przed jednym z marketów na Ochocie mężczyznę, który odpowiadał wizerunkowi sprawcy rozbojów. Weszli za nim do sklepu. Legitymowanie wykazało, że figuruje on w bazach danych jako poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Chrzanowie do odbycia kary 5 lat i 3 miesięcy więzienia za różne przestępstwa, w tym rozbój. 37-letni Daniel D. mówił policjantom, że nic nie wie o żadnych napadach, a w końcu miał dodać, że „nic na niego mają”. Okazało się, że buty, które miał na sobie oraz kurtka, bluza i czapka (znalezione w jego mieszkaniu), pasują do ubrania, jakie miał na sobie sprawca ataków na seniorki, co uwieczniły kamery monitoringu. Daniel D. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, odmówił składania wyjaśnień, wskazał jednak, że nie był w Warszawie od 15 lat i nie pamięta co akurat robił w dniach, kiedy doszło do napadów. 37-latek jest z zawodu dekarzem, choć jeśli chodzi do zawód wykonywany to mógłby podawać „notoryczny przestępca”. Był uprzednio wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu, w tym rozboje. W 2012 roku wyrokiem łącznym skazano go na 12 lat więzienia. Ostatni wyrok: 5 lat i 3 miesięcy odsiadki, zapadł 23 lutego 2024 roku, a październiku tegoż roku udzielono mu przerwy w wykonaniu kary. Za napady na Ochocie Daniel D. będzie więc odpowiadać w warunkach multirecydywy, co oznacza, że grozi mu do 18 lat pozbawienia wolności. „Torebkarz” jest wciąż aresztowany. Śledczy badali także czy D. nie miał związku z napadem na kobietę na ul. Waryńskiego na Śródmieściu w nocy 31 marca 2025 roku. Jak informował „Miejski Reporter”, sprawca podszedł od tyłu do kobiety i uderzył ją kostką brukową w głowę. Następnie miał uderzyć ją jeszcze w twarz, po czym zabrał torebkę i uciekł. Mężczyźnie nie przedstawiono zarzutu tego ataku. Czytaj także: Seria napadów w stolicy. Gruzin zrzucał starsze kobiety ze schodów