Sprzęt zostanie wyprodukowany w Polsce. Broń dla armii norweskiej będzie produkowana w Polsce. Rząd Norwegii zatwierdził zakup pocisków rakietowych zdolnych razić cele w promieniu do 500 km. Oznacza to, że w ich zasięgu znajdą się między innymi bazy rosyjskiej Floty Północnej. Koszt broni wyniesie ok. 19 mld koron, czyli ok. 7 mld zł. Chodzi o system rakietowy K239 Chunmoo południowokoreańskiego koncernu Hanwha Aerospace. System ten zapewni siłom zbrojnym Norwegii nową zdolność w postaci precyzyjnej broni rozmieszczonej na lądzie.– Ten sprzęt daje norweskiemu wojsku nowe zdolności. Naszym priorytetem jest szybkie wzmocnienie zdolności obronnych Norwegii oraz skutecznego odstraszania – oświadczył w komunikacie minister obrony Tore O. Sandvik.Norweski rząd zatwierdził zakup rakiet o zasięgu do 500 km. Mają być produkowane w PolsceKontrakt obejmie 16 wyrzutni, znaczną liczbę pocisków o różnym zasięgu, a także pakiet szkoleniowy, logistyczny i systemy wsparcia. Dostawy wyrzutni oraz materiałów szkoleniowych zaplanowano na lata 2028-2029, a pocisków na lata 2030-2031.Rakiety mają powstawać w Polsce, gdzie Koreańczycy planują już uruchomienie linii produkcyjnych rakiet w związku z dużym zamówieniem złożonym przez Warszawę. Polska zamówiła niemal 300 takich systemów znanych pod nazwą Homar-K, a nasze zakłady mają zaopatrywać przy okazji również innych europejskich odbiorców, w tym Norwegię.Wcześniej w tym tygodniu parlament Norwegii (Stortinget) zatwierdził również zwiększenie finansowania programu okrętów podwodnych, przeznaczając na zakup dwóch dodatkowych jednostek blisko 100 mld koron (ponad 36 mld złotych).Czytaj też: Nowoczesny sprzęt dla wojska coraz bliżej. Szef MON: Dobre wiadomości