Rekordowe 22 miliardy euro na kosmos. Budżet Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) na obecny trzyletni okres to rekordowe 22,3 mld euro, co pokazuje, że Europa postrzega kosmos jako strategiczny obszar ważny zarówno dla działań cywilnych, jak i obronnych – powiedział w środę w Brukseli polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski. Jego zdaniem na rynku kosmicznym „Polska jest wschodzącym krajem”. Astronauta zaznaczył, że wydatki na ESA w porównaniu z poprzednim trzyletnim okresem wzrosły o 30 proc.Uznański-Wiśniewski zaznaczył jednak, że w porównaniu z innymi międzynarodowymi graczami Europa ma wciąż wiele do zrobienia, by zapewnić sobie większą autonomię technologiczną i budować własne, europejskie rozwiązania technologiczne.Mówiąc o konkurencji w przestrzeni kosmicznej polski, astronauta przyznał, że są państwa, jak np. Stany Zjednoczone, gdzie widać dużą dynamikę rynku, zwłaszcza od 2014 r., kiedy nastąpiła komercjalizacja niskiej orbity okołoziemskiej.CZYTAJ TAKŻE: Sprawdzamy”: Sławosz Uznański-Wiśniewski rozprawia się z teoriami spiskowymi„Pole do wzrostu”Chodzi np. o dopuszczeniu firm prywatnych do organizowania lotów kosmicznych. – Europa ma pole do wzrostu, mam nadzieję, że Europejska Agencja Kosmiczna przy zwiększonym budżecie będzie rosła jako partner w programie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) – ocenił.Dzisiaj udział ESA w ISS wynosi ok. 8 proc., ale – jak zauważył Uznański-Wiśniewski – wkład europejskiej agencji w program przyszłej stacji w pobliżu Księżyca, Gateway, to już 40 proc.Astronauta dodał, że jednym z głównych nowych programów ESA, którym Polska była szczególnie mocno zainteresowana podczas ostatniej rady ministerialnej ESA, jest program Europejskiej odporności z kosmosu (European Resilience from Space; ERS), czyli program obronnościowy.Jak zauważył, wraz z nim trwają też przygotowania do wprowadzenia dodatkowych usług, w tym telekomunikacyjnych, jak bezpieczna łączność z kosmosu.Szanse dla Polski– Jako Europa jesteśmy już światowym liderem obserwacji Ziemi z programem Copernicus, fundowanym i obsługiwanym przez Komisję Europejską. Drugi ważny program, to program pozycjonowania Galileo. Co do bezpiecznej komunikacji i obronny, ESA idzie do przodu, żeby wypełnić tę lukę – powiedział Uznański-Wiśniewski.Ocenił, że Polska jest dzisiaj „wschodzącym krajem na rynku kosmicznym” i że od momentu ogłoszenia polskiej misji kosmicznej w 2023 r. rynek ten bardzo mocno poszedł do przodu, głównie dzięki dodatkowemu finansowaniu i rozwojowi technologicznemu.Sławosz Uznański-Wiśniewski uczestniczył we wtorek w Brukseli w European Space Conference poświęconej przyszłości europejskiego sektora kosmicznego, spotkał się również z uczniami Szkoły Europejskiej. W środę wziął udział w spotkaniu w stałym przedstawicielstwie Polski przy UE.